Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 370 Żywność z długim terminem przydatności - Zombie Zone Forum - strona 2
←  Żywność

Zombie Zone Forum

»

Żywność z długim terminem przydatności

- zdjęcie huzar 15 lut 2012

W solance czyli w nasyconym roztworze soli peklowej (sól z saletrą potasową) trzymam mięso do dwóch tygodni przed wędzeniem. Do tego dochodzą jeszcze przyprawy. Smak super - lepszy niż wędlin ze sklepu (po uwędzeniu oczywiście). W samej soli w beczkach lub glinianych garach (w chłodnym miejscu) można przechowywać do roku. Dodaje się przyprawy (pieprz, cynamon, imbir, cukier). W samej soli nie robiłem tylko wyczytałem. Smak przypuszczam, że bardzo słony (tak jak solonych śledzi) :D. Przechowywanie w soli jest znane od dawna jednak ze względu na koszt soli (kiedyś była bardzo droga) nie był to sposób powszechny. Częściej stosowano suszenie mięsa. Mięso należy pociąć w poprzek włókien na paski grubości około 5 mm. Natrzeć przyprawami w tym obowiązkowo solą i pieprzem namoczyć około 30 min w ocie. Następnie suszyć w przewiewnym miejscu (można w takiej suszarce do grzybów i owoców lub w lodówce). W słoikach w smalcu można zapeklować mięso też na rok. Słoik należy zapasteryzować trzykrotnie. W zależności od wielkości słoika taki 2 litrowy 1. dzień 90 min, 2. dzień 60 min, 3. dzień 30 min.
P.S.
Parę lat temu znajomi w ogródku przydomowym odkopali słoik z zapeklowanym mięsem (pewnie ukryli go Niemcy w czasie II w.s.)
Po otworzeniu wyglądało i pachniało na zdatne do spożycia. Ponieważ nie było chętnego do spróbowania dano psu. Pies miał niezłą wyżerkę. :) Niestety zdechł ale z pięć lat później raczej ze starości a nie od potrawy :( .
Odpowiedz

- zdjęcie WarBlok 16 lut 2012

Huzar czy to nie czasem ten przypadek był podawany na odkrywcy.pl?
Właśnie wykopano słoiki z mięsem i pies zjadł i nie zdechł.
Odpowiedz

- zdjęcie huzar 16 lut 2012

Nie. Jak pisałem ten przypadek, który opisałem miał miejsce 8 -10 lat temu. Potwierdza jednak, że nie był to przypadek odosobniony. To znaczy, że jeśli żywność taka jak mięso jest dobrze zakonserwowana bez dostępu bakterii może w stanie zdatnym do spożycia może przetrwać naprawdę długo. Przypominam sobie taki film oparty na faktach, pt. "Fort 13". Podczas I wojny światowej dwóch oficerów zostaje uwięzionych w podziemiach twierdzy przemyskiej (w czasie ataku fort został zniszczony). Przeżył tam kilka lat (8) żywiąc się zgromadzonymi zapasami w tym konserwami mięsnymi. Film nakręcono na podstawie jego dziennika, który prowadził.
Odpowiedz

- zdjęcie AbraKadabra 16 lut 2012

Zgadza się MarcoPralco, tyle że domowy smalec różne się robi, i jak zostawisz go razem ze skwarkami i cebulą to ci się zepsuje w ciągu kilku dni poza lodówką. Wiem bo sam taki robię i trzeba go zjeść w miarę szybko. Po wytopieniu "na czysto" tj. bez cebuli oraz z odcedzeniem skwarków można go już dłużej przechowywać. Ale rok - dwa lata? Bez porządnego zapasteryzowania lub lodówki to nie uwierzę :wacko: :blink: :ph34r:
Odpowiedz

- zdjęcie psychol 16 lut 2012

Przypomniała mi sie taka jedna rzecz.Bodajże w średniowieczu ludzie wycinali takie dupne bryły lodu w rzece po czym dawali to do spiżarki.To taka pra-lodówka,bo lód mógł trzymać się chyba nawet 9 miesięcy od jego dostarczenia.
Odpowiedz

- zdjęcie naznaczony 16 lut 2012

W średniowieczu kopano spory dół, sypano do niego śnieg (nie lód), przykrywano grubą warstwą trocin i przysypywano ziemią. Powstawała lodówka w której śnieg pozostawał śniegiem aż do następnej zimy. To pewnie o to chodziło koledze wyżej. Tylko musi być śnieg, bo przyjmuje ciepło bardziej opornie od lodu i muszą być trociny bo to dobry izolator.
Odpowiedz

- zdjęcie psychol 16 lut 2012

upps mój błąd,sorki.
Odpowiedz

- zdjęcie MarcoPralco 16 lut 2012

Mówiłem o smalcu "czystym", bez żadnych dodatków. Oczywistym jest, że im ma więcej dodatków, tym szybciej się psuje. AbraKadabra, jeżeli nie wierzysz, to możesz przyjechać, postawię ci krzesło w spiżarni i będziesz przez rok obserwował co się ze smalcem dzieje :D . Ja tam sam go nie obserwuję, ale tak mi mówiła moja wiekowa babcia, przeżyła sporo lat bez prądu i lodówki, więc raczej jej wieżę. Moja rodzicielka również mówi, że smalec wytrzyma od roku do dwóch lat, zależy jak się go wytopiło i w jakiej temperaturze się go trzyma.
Odpowiedz

- zdjęcie AbraKadabra 17 lut 2012

No ale mówimy o pasteryzowanym? Tzn. zakręconym słoiku na gorąco? No bo tak luzem to ni chu chu nie wytrzyma!
Odpowiedz

- zdjęcie MarcoPralco 17 lut 2012

Nie chodzi mi o smalec pasteryzowany, taki jeszcze dłużej wytrzyma. Stoi, jak to określiłeś, luzem w otwartym pojemniku i nic mu się złego nie dzieje. Tylko, tak jak mówiłem, jest on trzymany w chłodnej spiżarni.
Odpowiedz

- zdjęcie Kaktus Morderca 22 lut 2012

Czołem! Gwoli wyjaśnienia. Bryły lodowe stosowano zarówno w średniowiecznych jak i... XX wiecznych chłodniach. Przed II WŚ w Poznaniu były specjalne ekipy wyrąbywaczy lodu, które dostarczały go do miejskich chłodni, proceder ten rozwinięty był również w innych miastach. Więc psycholu miałeś rację, nie wycofuj się tak od razu;) Stosowanie śniegu wydaje się równie logiczne i łatwiejsze, natomiast czy śnieg topi się wolniej niż lód to bym się nie zakładał.
Odpowiedz

- zdjęcie naznaczony 23 lut 2012

Nawet w którymś odcinku "szkoły Przetrwania" Bear mówił, że lód topi się szybciej i to właśnie z niego taniej (biorąc pod uwagę temperaturę ciała lub drewno w ognisku) wytopić wodę. Śnieg to dobry izolator, Eskimosi luzem żyją sobie w iglo ze śniegu. Proponuję eksperyment. Weź w jedną rękę garść sypkiego śniegu, a w drugą kawałek jakiegoś np. sopla z lodu. podstaw pod każdą rękę jakiś kubeczek i obserwuj który wypełni się szybciej wodą.
Odpowiedz

- zdjęcie Kaktus Morderca 23 lut 2012

Grylsa nie oglądam bo uważam, że to strata czasu. No ale, każdy szuka białka i wiedzy tam gdzie mu łatwiej. śnieg w eskimoskim iglo stapia się i pokrywa warstwą lodu. Spodziwałem się, że napomkniesz o szybszym topieniu sie "jakiegoś np. sopla" i pewnie masz rację, stopi się szybciej ale, Tobie proponuje rozejrzeć się po okolicy, nie wiem czy masz jeszcze śnieg na ulicach, ale większość kraju nie ma, a zlodowaciałe resztki bałwanów jeszcze stoją. Podejrzewam, że to o czym mówisz może mieć zastosowanie tylko przy gwałtownym ogrzewaniu, ponieważ poszczególne płatki śniegu mają przerwy między sobą, wypełnione powietrzem, przez co temperatura rozchodzi się trochę wolniej, niż w jednej zestalonej bryle no i właśnie...dochodzimy do punktu, w którym spór traci sens, bo zaraz zapewne znajdzie się ktoś, kto przypomni, że śnieg to nic innego jak kryształy lodu. W chłodniach przemysłowych mimo wszytstko, stosuje się jednak zwarte bryły lodowe, bądź, jak np. na kutrach rybackich, krusz lodowy.
Odpowiedz

- zdjęcie AbraKadabra 24 lut 2012

Zanim się pożrecie na dobre to powiem wam że oboje macie racje.

1) Śnieg topi się wolniej z racji zawartego w nim powietrza (jak kolega Kaktus napisał) i powietrze tworzy izolację,

2) Lód niby topi się szybciej z racji lepszej przewodności ale za to posiada dużo większą gęstość od śniegu (jest w nim więcej wody na decymetr3 niż w decymetrze3 śniegu) i dlatego może się topić równie długo, a nawet dłużej niż śnieg w warunkach polowych.

Empirycznie: Mam na budowie beczkę w której zamarzło 150L wody i powstała mega bryła. Obecnie w garażu jest już kilka dni na plusie a w beczce ani nie drgnęło (raptem pojawiło się kilka łyżeczek luźnej wody na powierzchni), gdy tymczasem śnieg który wniosłem na butach do garażu stopniał w jedną noc (a przyniosłem go z zewnątrz gdzie temperatura była minus 5 do minus 8).

To chyba dobrze obrazuje że śnieg jest dobrym izolatorem ale nie akumuluje w sobie niskich temperatur. Lód działa odwrotnie.
Odpowiedz

- zdjęcie Aqualinespirit 25 lut 2012

Lód jest gęstszy czyli zawiera więcej cząstek wody w określonej przestrzeni niż śnieg. Co za tym idzie, żeby go stopić potrzeba dostarczyć więcej energii.
Więcej cząsteczek zamarzniętej wody z tego też powodu dłużej będzie utrzymywać ujemną temperaturę.
Śnieg odbija lepiej promieniowanie więc biała warstwa śniegu i zamarznięta kałuża na czarnej ziemi mogą dawać złudzenie, że lód topi się szybciej, ale w przypadku, kiedy energia nie jest dostarczana przez promieniowanie tylko przez konwekcje metr sześcienny lodu nigdy nie stopi się szybciej niż metr sześcienny śniegu.
Odpowiedz

- zdjęcie Jemioł 12 mar 2012

Suszone owoce na pewno będą zdatne do spożycia przez kilka miesięcy, warto jest się zaopatrzyć w specjalne porcje żywnościowe dla wojskowych, alpinistów lub tez kosmonautów. Na pewno drogie, ale nie ma co oszczędzać w takich kwestiach
Odpowiedz

- zdjęcie flimon 12 mar 2012

Kupiłem dzisiaj w Realu nasiona kukurydzy data pakowania 01/2012 data ważności 01/2016. Z jednego opakowania około 36 roślinek.
Odpowiedz

- zdjęcie zameknml123 14 maj 2012

Słyszałem iż dobrym sposobem na konserwację żywności typu sery jest zanurzenie go w gorącym wosku, i odczekanie aż zaschnie, to przedłuża termin przydatności do bodajże 6 lat. W najbliższym czasie zrobię pewien eksperyment i pozostawię ser w różnych miejscach. Ten zawoskowany, jak i też nie w celu porównania.
Odpowiedz

- zdjęcie Adenen 19 cze 2012

Najlepiej mieć: fasole, "zupki chińskie", groch, zboże, biały ryż, makaron.
Trzymać w chłodniejszych miejscach.
Jak chodzi o jedzenie na mały okres czasu (1/2 lata), polecam ogórki kiszone.
Odpowiedz

- zdjęcie Kaktus Morderca 19 cze 2012

Adenen, na zupkach chińskich długo nie pociągniesz (chyba, że to studia ;p), Pozostałe produkty, nie tyle w chłodzie co w suchym miejscu lepiej trzymać.

"mały okres czasu (1/2 lata)"?? masz na myśli pół roku? czu 1-2 lata? pewnie to drugie, ale zapis mocno mylący.

Kisić można nie tylko ogórki. Kiszonki są tradycyjnymi potrawawami w Polsce znanymi od setek lat, i ilość przepisów jest naprawdę imponująca, wystarczy sięgnąć do ksiązki kucharskiej.
Odpowiedz