no lowcy...
jak tam z umiejetnosciami?moze byscie cos brzdakneli na ten temat.
jakie przygotowanie,doswiadczenie w walce.
gdyby wybuchla epidemia,a niechybnie po niej wojna z zombi,nie byloby chyba naszym jedynym celem(co prawda bardzo waznym)ale nie jedynym,przezyc...
obrona innych,mniej doswiadczonych w walce ludzi,jest dla nas,jakby nie bylo,elity,lowcow,dosc waznym punktem,nie?
Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
#2
Napisano 06 październik 2010 - 20:09
Nie wiem czy jakieś techniki walki przydadzą się na zombie ;) Parter na pewno odpada, stójkę warto by poćwiczyć.
Nie wiem czy znacie Zombie Combat Club... książka trochę naciągana "Zombie Survival" Brooks'a nie pobije. Na stronie prezentują kilka ciekawych technik;)
Nie wiem czy znacie Zombie Combat Club... książka trochę naciągana "Zombie Survival" Brooks'a nie pobije. Na stronie prezentują kilka ciekawych technik;)
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
#7
Napisano 07 październik 2010 - 23:19
nie myslalem o walce wrecz sensu stricto z umarlakami...raczej jakies techniki unikow,blyskawicznego uwalniania sie z lap zombiakow,w sytuacjach krytycznych...
techniki kopane,typu 'mae geri',chamskie,na wprost,zwiekszajace dystans...
operowanie nozem,trening strzelecki,opanowanie...
ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl?
o takim treningu mowie.
robi kto cos w tym kierunku?
techniki kopane,typu 'mae geri',chamskie,na wprost,zwiekszajace dystans...
operowanie nozem,trening strzelecki,opanowanie...
ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl?
o takim treningu mowie.
robi kto cos w tym kierunku?
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...
a zombie zombie zombie...
fight or die...
#8
Napisano 07 październik 2010 - 23:44
U mnie może nie pod kątem Zombie ;) ale dla utrzymania formy od prawie 2 lat staram się regularnie uczęszczać 3 razy w tygodniu na siłownię. Od pewnego czasu kusi mnie aby zapisać się na tajski boks ale coś zebrać się nie mogę.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
#9
Napisano 07 październik 2010 - 23:57
wkrotce wrzuce pare scen.pewna,mala grupa,u nas,w miescie.
kilka technik,w parterze,wazne(cholera,a jak juz lezysz na ziemi,to co?juz koniec?)troche strzelania,troche noza...
pozbieram do kupy,wstawie...
kilka technik,w parterze,wazne(cholera,a jak juz lezysz na ziemi,to co?juz koniec?)troche strzelania,troche noza...
pozbieram do kupy,wstawie...
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...
a zombie zombie zombie...
fight or die...
#10
Napisano 08 październik 2010 - 07:40
micho napisał:
...raczej jakies techniki unikow,blyskawicznego uwalniania sie z lap zombiakow,w sytuacjach krytycznych...
ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl? o takim treningu mowie. robi kto cos w tym kierunku?
ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl? o takim treningu mowie. robi kto cos w tym kierunku?
Co do uwalniania się z łap a więc techniki zapaśnicze/grappling itp to obawiam się, że na nic by się nie zdało. Dźwignie, ucisk na punkty witalne, duszenia itp są skuteczne bo przeciwnik odczuwa ból. Zombiaki nie. Jak założysz klientowi poprawną gilotynę to nie ma zmiłuj. Zombiak może się tym specjalnie nie przejąć. Złamany łokieć też go jakoś nie ruszy. Ok, gadamy o wyimaginowanej sytuacji ale możemy to robić konkretnie tak więc proponuję zejść na ziemię. Jedyny 'unik' to odwrót o 180 stopni i szybkie nogi.
Bawiłem się kiedyś w kravkę ale to nie ważne. Jakakolwiek walka z osobnikiem uodpornionym na ból mija się z celem. W przypadku konfrontacji z ćpunem uczyli nas, że trzeba klientowi 'wyłączyć procesor' np. w łeb koszem na śmieci. Tylko poważna trauma centralnego systemu nerwowego. W sumie niezła analogia do zombie :)
Nóż ? Do przebijania czaszki celem uszkodzenia mózgu już lepsze jest szydło / zaostrzony śrubokręt.
Trening pewnej ręki i chłodnego umysłu hmmm. Wojsko, praca w służbach a'la policja, systemy walki itp pomagają wyrobić psychę.
Od czasu do czasu strzelam i uczę tego innych. Sądzę jednak, że gdyby w moim kierunku szło stado umarlaków z apetytem na mój mózg, to po prostu bym uciekał i trzymał dystans za wszelką cenę a nie odgrywał gieroja aż do skończenia amunicji.
#11
Napisano 10 październik 2010 - 20:37
dla mnie "zombioza" jest synonimem sytuacji nadzwyczajnej jaka moze zdarzyć sie wszędzie i zawsze - np. powódz, trzęsienie ziemi czy tsunami i jak często się zdarza, sytuacja taka jest okazja dla co poniektórych do wzbogacenia sie czy do zalatwienia innych niskich instynktów. I jakkolwiek moje combatowe przygotowanie do walki z nieczulymi na ból zombiakami nie wiele się przyda to w starciu z odczuwajacym przeciwnikiem bat i nóz (Latigo e daga jest rzedmiotem moich "studiów 8-) ) jest calkiem niezlą opcją- pozwala zachować dystans odstraszyć kilku przeciwników a w ostatecznosci zakończyć starcie definitywnie (to ta lewa ręka :twisted: )
#13
Napisano 11 październik 2010 - 10:54
Acha, czyli mówimy o 'zombiozie' nie koniecznie a'la Resident Evil :) Spoko, swoją drogą dobra nazwa.
Na taką sytuację też jest rada - nie po to człowiek siedzi dziesięć lat w bractwie rycerskim. Zaostrzony miecz we wprawnych rękach to masakra. Zarówno na czujących jak i nie-czujących ból. Mowa oczywiście o sytuacjach ekstremalnych.
Na taką sytuację też jest rada - nie po to człowiek siedzi dziesięć lat w bractwie rycerskim. Zaostrzony miecz we wprawnych rękach to masakra. Zarówno na czujących jak i nie-czujących ból. Mowa oczywiście o sytuacjach ekstremalnych.
#16
Napisano 15 październik 2010 - 13:59
Według mnie najważniejszą umiejętnością aby przetrwać (walkę) jest biegłe posługiwanie sie nożem (rzucanie itp.) Walka wręcz (ale to w mniejszym stopniu, w sytuacjach ostatecznych) no i oczywiście obycie się z bronią palną (dla mnie jest to podstawa)
Polecam kursy z bronią pod okiem specjalistów
Polecam kursy z bronią pod okiem specjalistów
#19
Napisano 17 październik 2010 - 02:41
Racja. Po pierwsze nie da się tak na prawdę rzucać nożem. Można się nauczyć w taki sposób, żeby nóż się wbijał na określoną odległość np.5, 7 metrów ale wszystko co się różni to już jest praktycznie niemożliwe dla zwykłego śmiertelnika. Prócz tego w walce na noże nie ma możliwości na wyjście bez zadraśnięcia więc trzeba się też psychicznie przygotwać na obrażenia, bo to jednak jest spory ból. I zgadzam się ze Szczerym. Wg mnie najlepszą taktykę na zombiaki byłaby taktyka partyzancka typu podłożenie i wysadzenie jakiejść bomby z daleka zamiast strzelania z krótkiej w nadbiegające stado umarlaków... Ja w każdym razie bym zwiewał :P
#20
Napisano 17 październik 2010 - 22:56
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja

Do góry









