Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

doswiadczenie w walce


52 odpowiedzi w tym temacie

#1
micho

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
no lowcy...
jak tam z umiejetnosciami?moze byscie cos brzdakneli na ten temat.
jakie przygotowanie,doswiadczenie w walce.
gdyby wybuchla epidemia,a niechybnie po niej wojna z zombi,nie byloby chyba naszym jedynym celem(co prawda bardzo waznym)ale nie jedynym,przezyc...
obrona innych,mniej doswiadczonych w walce ludzi,jest dla nas,jakby nie bylo,elity,lowcow,dosc waznym punktem,nie?
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...

#2
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 953 postów
Nie wiem czy jakieś techniki walki przydadzą się na zombie ;) Parter na pewno odpada, stójkę warto by poćwiczyć.
Nie wiem czy znacie Zombie Combat Club... książka trochę naciągana "Zombie Survival" Brooks'a nie pobije. Na stronie prezentują kilka ciekawych technik;)


When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#3
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
Żadnej szarpaniny, zero kontaktu bo ryzykuje się ugryzienie.
Jeżeli, to słowiański-łepon-stajl: sztacheta lub gazrurka. A to każdy z nas ma we krwi.

#4
micho

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
a ta sztacheta czy gazrurka,to :?: ...co?
opedzac sie bedziesz?
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...

#5
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
Nie, będę rozwalał czaszki zombiakom.
Zgadnij, co jest w tym bardziej skuteczne : kij bejzbolowy czy styl żurawia broniącego gniazda ? Nie mówię już o bezpieczeństwie jakie daje zwiększenie dystansu.

#6
javelin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
No ale do rozwalania czaszek są też lepsze narzędzia. Łom czy lekka siekiera sprawdzą się lepiej, a mają też dodatkowe praktyczne zastosowania :)

#7
micho

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
nie myslalem o walce wrecz sensu stricto z umarlakami...raczej jakies techniki unikow,blyskawicznego uwalniania sie z lap zombiakow,w sytuacjach krytycznych...
techniki kopane,typu 'mae geri',chamskie,na wprost,zwiekszajace dystans...
operowanie nozem,trening strzelecki,opanowanie...
ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl?
o takim treningu mowie.
robi kto cos w tym kierunku?
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...

#8
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 953 postów
U mnie może nie pod kątem Zombie ;) ale dla utrzymania formy od prawie 2 lat staram się regularnie uczęszczać 3 razy w tygodniu na siłownię. Od pewnego czasu kusi mnie aby zapisać się na tajski boks ale coś zebrać się nie mogę.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#9
micho

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
wkrotce wrzuce pare scen.pewna,mala grupa,u nas,w miescie.
kilka technik,w parterze,wazne(cholera,a jak juz lezysz na ziemi,to co?juz koniec?)troche strzelania,troche noza...
pozbieram do kupy,wstawie...
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...

#10
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów

micho napisał:

...raczej jakies techniki unikow,blyskawicznego uwalniania sie z lap zombiakow,w sytuacjach krytycznych...

ilu z nas,w sytuacjach 'przypartych do muru',zachowalo by pewna reke i chlodny umysl? o takim treningu mowie. robi kto cos w tym kierunku?

Co do uwalniania się z łap a więc techniki zapaśnicze/grappling itp to obawiam się, że na nic by się nie zdało. Dźwignie, ucisk na punkty witalne, duszenia itp są skuteczne bo przeciwnik odczuwa ból. Zombiaki nie. Jak założysz klientowi poprawną gilotynę to nie ma zmiłuj. Zombiak może się tym specjalnie nie przejąć. Złamany łokieć też go jakoś nie ruszy. Ok, gadamy o wyimaginowanej sytuacji ale możemy to robić konkretnie tak więc proponuję zejść na ziemię. Jedyny 'unik' to odwrót o 180 stopni i szybkie nogi.

Bawiłem się kiedyś w kravkę ale to nie ważne. Jakakolwiek walka z osobnikiem uodpornionym na ból mija się z celem. W przypadku konfrontacji z ćpunem uczyli nas, że trzeba klientowi 'wyłączyć procesor' np. w łeb koszem na śmieci. Tylko poważna trauma centralnego systemu nerwowego. W sumie niezła analogia do zombie :)

Nóż ? Do przebijania czaszki celem uszkodzenia mózgu już lepsze jest szydło / zaostrzony śrubokręt.

Trening pewnej ręki i chłodnego umysłu hmmm. Wojsko, praca w służbach a'la policja, systemy walki itp pomagają wyrobić psychę.

Od czasu do czasu strzelam i uczę tego innych. Sądzę jednak, że gdyby w moim kierunku szło stado umarlaków z apetytem na mój mózg, to po prostu bym uciekał i trzymał dystans za wszelką cenę a nie odgrywał gieroja aż do skończenia amunicji.

#11
kooniu

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
dla mnie "zombioza" jest synonimem sytuacji nadzwyczajnej jaka moze zdarzyć sie wszędzie i zawsze - np. powódz, trzęsienie ziemi czy tsunami i jak często się zdarza, sytuacja taka jest okazja dla co poniektórych do wzbogacenia sie czy do zalatwienia innych niskich instynktów. I jakkolwiek moje combatowe przygotowanie do walki z nieczulymi na ból zombiakami nie wiele się przyda to w starciu z odczuwajacym przeciwnikiem bat i nóz (Latigo e daga jest rzedmiotem moich "studiów 8-) ) jest calkiem niezlą opcją- pozwala zachować dystans odstraszyć kilku przeciwników a w ostatecznosci zakończyć starcie definitywnie (to ta lewa ręka :twisted: )

#12
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 953 postów
kooniu bardzo dobrze rozumiesz przesłanie tego forum!
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#13
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
Acha, czyli mówimy o 'zombiozie' nie koniecznie a'la Resident Evil :) Spoko, swoją drogą dobra nazwa.

Na taką sytuację też jest rada - nie po to człowiek siedzi dziesięć lat w bractwie rycerskim. Zaostrzony miecz we wprawnych rękach to masakra. Zarówno na czujących jak i nie-czujących ból. Mowa oczywiście o sytuacjach ekstremalnych.

#14
micho

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 12 postów
jak juz wspomnialem,wrzuce jak skrece,kilka scen,bazowe sprawy,lecz jakze uzyteczne...
czlowiek czlowiekowi wilkiem...
a zombie zombie zombie...
fight or die...

#15
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 953 postów
Cały czas czekamy :)
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#16
glowek

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 1 postów
Według mnie najważniejszą umiejętnością aby przetrwać (walkę) jest biegłe posługiwanie sie nożem (rzucanie itp.) Walka wręcz (ale to w mniejszym stopniu, w sytuacjach ostatecznych) no i oczywiście obycie się z bronią palną (dla mnie jest to podstawa)
Polecam kursy z bronią pod okiem specjalistów

#17
kozlak

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 36 postów
Musiałbym być nieźle zdeterminowany aby rzucić nożem. Po co się pozbywać tak cennego narzędzia? Osoby trafione nożem giną tylko w filmach w realnych sytuacjach się to nie sprawdza.

#18
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów

glowek napisał:

... biegłe posługiwanie się nożem (rzucanie itp.)

Za dużo filmów. A co, jeżeli ten drugi koleś też ma nóż ?
Wiesz kolego, ile takich sytuacji w realu kończy się wynikiem 1:1 ?

#19
Miko

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów
Racja. Po pierwsze nie da się tak na prawdę rzucać nożem. Można się nauczyć w taki sposób, żeby nóż się wbijał na określoną odległość np.5, 7 metrów ale wszystko co się różni to już jest praktycznie niemożliwe dla zwykłego śmiertelnika. Prócz tego w walce na noże nie ma możliwości na wyjście bez zadraśnięcia więc trzeba się też psychicznie przygotwać na obrażenia, bo to jednak jest spory ból. I zgadzam się ze Szczerym. Wg mnie najlepszą taktykę na zombiaki byłaby taktyka partyzancka typu podłożenie i wysadzenie jakiejść bomby z daleka zamiast strzelania z krótkiej w nadbiegające stado umarlaków... Ja w każdym razie bym zwiewał :P

#20
Zaren

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 16 postów
Zasada numer#1 – Cardio z Zombieland
I tyle o treningu 8-)
"Nóż nie hałasuje"





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych