Załóżmy, że dziś rano w TV ogłoszono, że w Chinach wykryto wirus zombiozy. Trwa izolacja zarażonych jednak my wiemy, że to się nie uda i chorzy będą w Polsce za 3 dni. Jesteśmy w komfortowej sytuacji i możemy przez ten czas zamienić nasze domostwo w obronną twierdzę. W sklepach nie ma paniki, bo nikt nie wie o tym, że to się tak szybko rozprzestrzeni. Do dyspozycji mamy 1000zł (to tak aby nikt nie pisał o wstawieniu hydraulicznych tytanowych drzwi). Zatem do dzieła piszcie tu wszystkie swoje pomysły.
Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
#2
Napisano 25 listopad 2010 - 23:28
Wyburzam betonowe schody do domu i zastępuję je drabiną sznurkową
To samo robię z drewnianymi schodami na piętro.
Wynoszę cały sprzęt z piwnicy na górę i zamurowuję drugie drzwi.
Włączam drukarkę i drukuję poradniki jak robić prądnice wiatrową itd.
Rozstawiam na dachu zbiornik na deszczówkę.
Kupuję drugą butlę z gazem do grilla (jedną mam).
Kupuję kanistry i benzyny kilkanaście litrów.
Zabieram bezdomnym koce i rozwieszam w oknach. (trzeba ciąć koszty ;) )
Kupuję wszystkie zupki w proszku, ryż w proszku itd jakie znajdę w sklepie
Skręcam z desek pomost do domu sąsiada i chowam go gdzieś (na czarną godzinę.
Kupuję kilkanaście/dziesiąt metrów dobrej liny na most do drugiego, dalszego sąsiada.
Zwołuję na imprezę dwóch najlepszych kumpli i dwie laski do których zarywam (nic tak nie zbliżą ludzi jak wspólna apokalipsa)
Idę do apteki i kupuję trochę opatrunków itd.
idę do sklepu hydraulicznego i na podstawie ściągniętych z neta planów konstruuję błyskawicę lub stena. (z ammo problem, ale wkrótce przeszukam opuszczone komisariaty)
Zdobywam jakiś akumulator (wyciągam z auta)
Robię urządzenie do destylacji deszczówki i przygotowuję radyjko, by dowiedzieć się co tam w świecie.
Śmieję się z sąsiadów, śmiejących się że zburzyłem schody
Mieszkam w malutkim mieście więc nic lepszego nie potrzeba.
To samo robię z drewnianymi schodami na piętro.
Wynoszę cały sprzęt z piwnicy na górę i zamurowuję drugie drzwi.
Włączam drukarkę i drukuję poradniki jak robić prądnice wiatrową itd.
Rozstawiam na dachu zbiornik na deszczówkę.
Kupuję drugą butlę z gazem do grilla (jedną mam).
Kupuję kanistry i benzyny kilkanaście litrów.
Zabieram bezdomnym koce i rozwieszam w oknach. (trzeba ciąć koszty ;) )
Kupuję wszystkie zupki w proszku, ryż w proszku itd jakie znajdę w sklepie
Skręcam z desek pomost do domu sąsiada i chowam go gdzieś (na czarną godzinę.
Kupuję kilkanaście/dziesiąt metrów dobrej liny na most do drugiego, dalszego sąsiada.
Zwołuję na imprezę dwóch najlepszych kumpli i dwie laski do których zarywam (nic tak nie zbliżą ludzi jak wspólna apokalipsa)
Idę do apteki i kupuję trochę opatrunków itd.
idę do sklepu hydraulicznego i na podstawie ściągniętych z neta planów konstruuję błyskawicę lub stena. (z ammo problem, ale wkrótce przeszukam opuszczone komisariaty)
Zdobywam jakiś akumulator (wyciągam z auta)
Robię urządzenie do destylacji deszczówki i przygotowuję radyjko, by dowiedzieć się co tam w świecie.
Śmieję się z sąsiadów, śmiejących się że zburzyłem schody
Mieszkam w malutkim mieście więc nic lepszego nie potrzeba.
Brony forever
#4
Napisano 27 listopad 2010 - 15:21
Po pierwsze zabezpieczam okna.Można okleić je folią antywłamaniową , lub inne tańsze rozwiązanie specjalną przezroczystą folią do laminowania reklam(okna są bardziej uodpornione na wybicie lub inne uszkodzenia).Zaciemniam je:kartony tekturowe,koce cokolwiek co nie będzie przepuszczać światła na zewnątrz.Zabezpieczam inne wyjścia i zabezpieczam dodatkową drogę ewentualnej ucieczki.Trzeba też pomyśleć nad jakimś wizjerem lub czymś w tym stylu żeby można był zobaczyć co dzieje się na zewnątrz.Butle gazowe do gotowania.kilka akumulatorów do zasilania,radio i radi CB do ewentualnych kontaktów.ładowarkę do telefonu na korbkę i kilka dodatkowych baterii.Środki opatrunkowe.plany różnych przydatnych urządzeń. urządzeni Zaopatrzenie mieszkania w wodę buletkowaną ,większą ilości wody w ramach oszczędności można napuścić z kranu w wiadra i inne pojemnik.Żywność przede wszystkim ta z długim terminem ważności.Wszelkiego rodzaju kasze i ryże.Puszki z mięsem i owocami.Wszystkie suche produkty spożywcze jakie uda się tylko znaleźć.Zabieram wszelkiego rodzaju broń jaką uda mi się znaleźć Wychodzę na miasto i robię zdjęcia sklepów budynków parkingów stacji benzynowych i tym podobnych.Zdjęcia się przydadzą żeby wiedzieć co gdzie można znaleźć z ewentualnie potrzebnych lub brakujących nam rzeczy.
#5
Napisano 27 listopad 2010 - 22:53
Jeśli chodzi o zabezpieczenie przed wtargnięciem zombie do domu, to mam sprawę prostą - mieszkam w bloku, mieszkanie na 2 pietrze, więc tylko jedne drzwi do zabarykadowania.
Ucieczka - zwiać z samego budynku pewnie byłoby łatwo - mieszkania są tak usytuowane, że okna wychodza mi na dwie przeciwległe strony budynku. W tym, z jednej strony, balkon. Więc podstawowe przyrządy alpinistyczne i można zjechać na ziemię z dowolnej dogodnej strony. Posiadam tylko kilka podstawowych pierdół, typu uprząż, karabinki i ósemka, więc droga w dół spoko, ale dokupiłbym na szybko crolla i "małpę", coby móc w razie czego wleźć po linie na górę (niestety podciąganie na drążku i wspinanie się po linie na łapach nigdy nie były moimi mocnymi stronami).
Dodatkowo balkony, o których wspominałem - prosty pomost z desek albo drabina i moge się przemieszczać po całym budynku.
Gorzej, że to prawie centrum miasta, więc ulice szybko zostana zazombione...
Woda - jak najwięcej jak najtańszej butelkowanej, plus napełniona wanna, umywalki, wiadra itp.
Żywność - podobnie jak poprzednicy, jak najwięcej, jak najtaniej, o jak najdłuższym okresie przydatności.
Butla/butle z gazem i mała kuchenka gazowa.
Jakaś uniwersalna ładowarka do sprzętu elektronicznego na korbkę i/lub słońce. Najlepiej 2-3 sztuki, bo to powoli ładuje i jak to chińszczyzna - szybko się psuje.
Jakby starczyło kasy to mały używany agregat + paliwo.
nie sprawdzałem cen towarów, ale w tym momencie pewnie koniec kasy albo zostają jakieś grosze. To tak jak poprzednicy wspominali - drukowanie jakichś poradników itp.
No i na zapas ściągam pornosy, filmy i gry, co by się nie nudzić, jak cywilizacja upadnie ;)
Ucieczka - zwiać z samego budynku pewnie byłoby łatwo - mieszkania są tak usytuowane, że okna wychodza mi na dwie przeciwległe strony budynku. W tym, z jednej strony, balkon. Więc podstawowe przyrządy alpinistyczne i można zjechać na ziemię z dowolnej dogodnej strony. Posiadam tylko kilka podstawowych pierdół, typu uprząż, karabinki i ósemka, więc droga w dół spoko, ale dokupiłbym na szybko crolla i "małpę", coby móc w razie czego wleźć po linie na górę (niestety podciąganie na drążku i wspinanie się po linie na łapach nigdy nie były moimi mocnymi stronami).
Dodatkowo balkony, o których wspominałem - prosty pomost z desek albo drabina i moge się przemieszczać po całym budynku.
Gorzej, że to prawie centrum miasta, więc ulice szybko zostana zazombione...
Woda - jak najwięcej jak najtańszej butelkowanej, plus napełniona wanna, umywalki, wiadra itp.
Żywność - podobnie jak poprzednicy, jak najwięcej, jak najtaniej, o jak najdłuższym okresie przydatności.
Butla/butle z gazem i mała kuchenka gazowa.
Jakaś uniwersalna ładowarka do sprzętu elektronicznego na korbkę i/lub słońce. Najlepiej 2-3 sztuki, bo to powoli ładuje i jak to chińszczyzna - szybko się psuje.
Jakby starczyło kasy to mały używany agregat + paliwo.
nie sprawdzałem cen towarów, ale w tym momencie pewnie koniec kasy albo zostają jakieś grosze. To tak jak poprzednicy wspominali - drukowanie jakichś poradników itp.
No i na zapas ściągam pornosy, filmy i gry, co by się nie nudzić, jak cywilizacja upadnie ;)
#7
Napisano 02 grudzień 2010 - 23:54
No, z tymi grami, filmami (no i może też z porno) to był żart oczywiście :) Wiadomo, że będzie cudem jeśli uda mi się chociaż zabezpieczyć źródło prundu do ładowania na bieżąco akumulatorków do latarek i innej elektroniki. Jeśli chodzi o mapy to w wersji elektronicznej mam wszystko co potrzebne na całą Polskę - od starych sztabówek, poprzez mapy samochodowe, po topograficzne do GPSa. Swoje okolice dodatkowo w wersji papierowej.
#8
Napisano 03 grudzień 2010 - 10:41
A ja będę trochę przewrotny z tym ograniczeniem 1000 zł.
Jeżeli MY wiemy, że idzie zombioza i co się z tym wiąże, a inni nie (brak paniki w sklepach itp), to pomykam do pierwszej lepszej agencji 'kredyt-chwilówka-od ręki' i nie przejmując się wysokim procentem kredytu biorę pożyczkę na ile się tylko da.
Są spore szanse, że nie będzie komu spłacać :lol:
A potem do powyższych list zakupów (całkiem sensowne) mogę dorzucić duuuużo więcej.
Na celownik dodatkowo :
- sklep z sprzętem turystyczno-survivalowym - DOBRE śpiwory, filtr do uzdatniania wody, racje żywnościowe itp. Zero chińskiej tandety, tylko dobry sprzęt który da radę.
- sklep z elektronarzędziami - agregat prądotwórczy na ropę której można kupić parę beczek, przenośna szlifierka tarczowa (potem trzeba czymś odpiłować kłódkę w jednym czy drugim magazynie).
Pomysł ze ściąganiem i drukowaniem poradników z netu bardzo dobry. Do tego kilka książek a'la poradnik mechanika inżyniera itp - będzie co czytać przy lampce naftowej jak siądzie prąd ;)
Jeżeli MY wiemy, że idzie zombioza i co się z tym wiąże, a inni nie (brak paniki w sklepach itp), to pomykam do pierwszej lepszej agencji 'kredyt-chwilówka-od ręki' i nie przejmując się wysokim procentem kredytu biorę pożyczkę na ile się tylko da.
Są spore szanse, że nie będzie komu spłacać :lol:
A potem do powyższych list zakupów (całkiem sensowne) mogę dorzucić duuuużo więcej.
Na celownik dodatkowo :
- sklep z sprzętem turystyczno-survivalowym - DOBRE śpiwory, filtr do uzdatniania wody, racje żywnościowe itp. Zero chińskiej tandety, tylko dobry sprzęt który da radę.
- sklep z elektronarzędziami - agregat prądotwórczy na ropę której można kupić parę beczek, przenośna szlifierka tarczowa (potem trzeba czymś odpiłować kłódkę w jednym czy drugim magazynie).
Pomysł ze ściąganiem i drukowaniem poradników z netu bardzo dobry. Do tego kilka książek a'la poradnik mechanika inżyniera itp - będzie co czytać przy lampce naftowej jak siądzie prąd ;)
#11
Napisano 03 luty 2011 - 13:37
Za tysiaka nie zaszalejemy niestety przy obecnych cenach paliwa i żywności :? Ale ja napewno w pierwszej kolejności kupił bym kury (takie żywe - nioski) żeby mieć jajka a potem ewentualnie rosołek. mieszkam w górach na wsi, z dala od wielkich skupisk ludzi to i Zombiaczków bym często nie widywał. Działkę mam ogrodzoną, na parterze wszystkie drzwi i okna anty włamaniowe. Dodatkowo zabił bym je dechami i blachą. Wode mam ze swojej studni tak że też nie problem.
Kupił bym więcej benzyny, butli z gazem i pakowanej żywności i zabunkrował się w tym domku pod lasem.
I powiem Wam szczerze, że bardziej obawiał bym się ludzi - bandytów i szabrowników, niż prawdziwych Zombie. Każdy wie że jak zapanuje chaos to wszelakie menty społeczne organizują się w bandy i napadają na sklepy, stacje benzynowe i domostwa.
Oczywiście Wszyscy tutaj teoretyzujemy i przeprowadzamy symulacje takich sytuacji, ale to dobrze - bo to nas niejako przygotowuje dając obraz tego co może być. Jednak zawsze i wszędzie pamiętajcie: jak przyjdzie co do czego to uciekajcie z miast, nie dajcie się namowić na żadne zorganizowane akcje ratunkowe, nie dajcie się wkręcić w manipulacje polityczne i militarne - bo zginiecie marnie. Moja rada jest taka: UMIESZ LICZYĆ? - LICZ NA SIEBIE! Bierz rodzinę, psa i kota i zmykaj jak najdalej od ludzi!
Kupił bym więcej benzyny, butli z gazem i pakowanej żywności i zabunkrował się w tym domku pod lasem.
I powiem Wam szczerze, że bardziej obawiał bym się ludzi - bandytów i szabrowników, niż prawdziwych Zombie. Każdy wie że jak zapanuje chaos to wszelakie menty społeczne organizują się w bandy i napadają na sklepy, stacje benzynowe i domostwa.
Oczywiście Wszyscy tutaj teoretyzujemy i przeprowadzamy symulacje takich sytuacji, ale to dobrze - bo to nas niejako przygotowuje dając obraz tego co może być. Jednak zawsze i wszędzie pamiętajcie: jak przyjdzie co do czego to uciekajcie z miast, nie dajcie się namowić na żadne zorganizowane akcje ratunkowe, nie dajcie się wkręcić w manipulacje polityczne i militarne - bo zginiecie marnie. Moja rada jest taka: UMIESZ LICZYĆ? - LICZ NA SIEBIE! Bierz rodzinę, psa i kota i zmykaj jak najdalej od ludzi!
Moje nowe opowiadanie "CZERWONY KAPTUREK" dostępne w karczmie.
#13
Napisano 04 sierpień 2011 - 13:42
Moja rada jest taka: UMIESZ LICZYĆ? - LICZ NA SIEBIE! Bierz rodzinę, psa i kota i zmykaj jak najdalej od ludzi![/quote]
Zgadzam się w 100%!!! tym bardziej, że nawet w tak niewielkim kraju jak nasz jest jeszcze kilka dzikich zakątków gdzie można się bardzo ładnie zgubić. Dobrze mieć takie miejsce upatrzone i rozpoznane gdzie są źródła wody, jakie stwory można złapać i jakie roślinki jadalne i lecznicze rosną. No i może jakieś miejsce, które łatwo zaadaptować na schronienie. Myślę, ze to fajny pomysł na cel wakacyjnego wypadu.
Zgadzam się w 100%!!! tym bardziej, że nawet w tak niewielkim kraju jak nasz jest jeszcze kilka dzikich zakątków gdzie można się bardzo ładnie zgubić. Dobrze mieć takie miejsce upatrzone i rozpoznane gdzie są źródła wody, jakie stwory można złapać i jakie roślinki jadalne i lecznicze rosną. No i może jakieś miejsce, które łatwo zaadaptować na schronienie. Myślę, ze to fajny pomysł na cel wakacyjnego wypadu.
#14
Napisano 23 listopad 2011 - 15:18
http://zombiesafehouse.wordpress.com/ Taka dość ciekawa stronka o schronieniach przed zombie.
Brony forever
#15
Napisano 23 listopad 2011 - 21:44
Tylko jedna osoba napisała że bierze kumpli kilku. Co cała reszta robi z rodziną, bliskimi przyjaciółmi? Macie na nich wy.ebke czy zbieracie? ( nie mówie o zbieraniu nagle rodziny z całej polski, tylko najblizsza typu brat, matka, ojciec...).
Co Wy na to?
Wiadomo, samemu potrzeba mniej zapasów, mniej miejsca do zycia etc. Wszak domy się sie rozciagną od "naporu znajomych".. ale mimo wszystko w choćby małej grupie raźniej. :D
Co Wy na to?
Wiadomo, samemu potrzeba mniej zapasów, mniej miejsca do zycia etc. Wszak domy się sie rozciagną od "naporu znajomych".. ale mimo wszystko w choćby małej grupie raźniej. :D
Raz kozie śmierć.
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja


Do góry











