Kiedyś mieszkałem na śląsku konkretnie okolice Gliwice. Tam wszystkie bloki budowane w okresie powojennym budowane były ze schronami i to takimi aby pomieścić wszystkich mieszkańców budynku. Mieściły się w piwnicy budynku. Z każdego schronu prowadziło podziemne wyjście awaryjne (w odległości 1/3 wysokości bloku) w przypadku zawalenia. Schrony były czynne jeszcze na początku lat 70 - tych. W pełni wyposażone. Ze szczelnymi drzwiami betonowo stalowymi, działającymi filtrami powietrza, sanitariatami. Od czasu do czasu prowadzone były ćwiczenia OC podczas których sprawdzano ich funkcjonowanie, zachowanie ludności i służb.

Tak wyglądają z zewnątrz te budynki. Przeznaczenie oczywiście ochrona ludności w przypadku nalotu (wtedy NATO

). Potem (po okresie zimnej wojny) utrzymywanie było zbyt kosztowne. Modne stało się zakładanie w tych pomieszczeniach "klubów" przez młodzież i urządzanie tam dyskotek (głośna muzyka nikomu nie przeszkadzała). Teraz dewastacja i ruina. Przypuszczam, że o czymś takim pisze dublet.
Schron (do ochrony), bunkier (do prowadzenia walki) to nie PR i o tym jest inny post.
Teraz na temat. PR powinien znajdować się w mieszkaniu, Żeby było się gzie schować jak "Przyjdą nocą i kolbami w drzwi załomocą ..." W bloku problem - zazwyczaj mało przestrzeni. Ja bym się skupił na dobrym zamaskowaniu miejsca gdzie można by było się schować i przeczekać (wezwać pomoc).
Japończycy na swoje problemy wymyślili coś takiego
http://www.sfora.pl/...mi-g36389-32379