Temat jednak założyłem, gdyż broń biała jak szybko odeszła w zapomnienie, tak też szybko może wrócić do łask z racji nieskomplikowanej budowy, niezawodności, cichego działania, i uniwersalności użycia (np. pistoletem nie narąbiemy drwa do ogniska, nie wytniemy przesieki w lesie itp.)
Tak więc wrzucajmy tu wszystko na temat broni białej, jej użycia w razie "W", jej plusów i minusów, oraz technik walki, pod kątem warunków w postapo.
W odpowiedzi na pytanie jednego z Forumowiczów jako pierwszą białą bronią prezentowaną w tym temacie będą japońskie shurikeny. Broń miotana siłą mięśni wykorzystywana niegdyś do ataków z zaskoczenia przez najemników Ninja. Służyła do ranienia celów na odległość. Ostrza pokryte trucizną skutecznie obezwładniały przeciwnika, dezorientowały atakowaną grupę, i dawały sporą przewagę psychiczną nad nią.
Dziś broń używana raczej dekoracyjnie, lub do pokazów i treningów.
Pierwsze foto przedstawia najczęstszy błąd jaki robi osoba pierwszy raz trzymająca shurikena w dłoni. Intuicyjnie chwyta za jedno ostrze co już niejako dyskwalifikuje ją z racji możliwości zranienia palcy i zatrucia (gdyby ostrze było pokryte trucizną).

ponadto tak trzymany shuriken jest najczęściej wyrzucany w pionie (jak nóż) i szybko traci wysokość.
Poniższe foto przedsatwiają PRAWIDŁOWY chwyt broni.

Kciuk i wskazujący zaciśnięte na centralnym punkcie rzutka (otwór).


Rzutek trzymany w ten sposób jest ułożony poziomo. By nadać mu odpowiednią rotację i siłę, należy maksymalnie zbliżyć nadgarstek do przedramienia tak by kciuk i przedramię tworzyły conajmniej kąt prosty. Przedramie zaś powinno być ułożone równolegle do klatki piersiowej. Z tak ułożonej ręki, rzutek jest wyrzucany jak z procy. Najpierw wykonujemy ruch barkiem, potem prostujemy ramię równocześnie prostując nadgarstek. Te prędkości się sumują (o ile nie mnożą? :oops: ) co pozwala na uzyskanie przez rzutka sporej prędkości początkowej z jednoczesną rotacją (podkręcenie). Porusza się wtedy poziomo do podłoża (jak talerz frisbi). Doświadczeni adepci tej sztuki potrafili tak podkręcać shurikeny że ich lot był spiralny przez co mogli ranić kilku przeciwników jednocześnie. Ponadto potrafili oni miotać kilkoma rzutkami na raz i to z obydwóch dłoni.
Przykład ułożenia kilku rzutków w dłoni (trudne do opanowania :mrgreen: - ale ciągle próbuję :lol: )



Ja póki co tak sobie opanowałem miotanie jednym shurikenem. Ale przy wytrwałym treningu na drzwiach od stodoły da się to opanować w dużej mierze. ;)

Logowanie »
Rejestracja


Do góry






















