Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Broń biała - jej zastosowanie oraz techniki walki.


75 odpowiedzi w tym temacie

#61
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów

Wyświetl postUżytkownik huzar dnia 14 marzec 2012 - 15:26 napisał

...Koledzy z bractw rycerskich też mogli by coś dodać ze swojej strony.

Czuję się wezwany do tablicy.
https://www.youtube....feature=related
https://www.youtube....&feature=relmfu

To tylko przykłady podstaw 'jak się to robi' i co w wprawnych rękach można zdziałać bronią białą.
Odnośnie rzekomej łatwości gładkiego ucinania rąk/nóg/głów... - polecam wziąć do ręki ostry miecz / szablę i spróbować cięć np. na słomianych matach.
To wcale a wcale nie jest takie łatwe na jakie wygląda na filmach.

#62
huzar

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 322 postów
  • LocationSkwierzyna
Bardzo fajne filmiki, z których widać, że ani to łatwe, ani proste i że z filmów i książek się tego człowiek nie nauczy. Tak samo jak i innych sztuk walki. Sprowokowałem trochę żeby właśnie ktoś kto się na tym zna (bo ja nie bardzo) przedstawił (pokazał), że walka białą bronią to nie machanie żelastwem (mieczem, siekierą i tp.) jak się to niektórym wydaje.

#63
Kaktus Morderca

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 137 postów
https://www.youtube....feature=related

broń biała jest ponadczasowa :D
Noe zbudował Arkę przed potopem.

#64
Żółw

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 30 postów
Akurat to był kolega. Jakieś 65-70kg przy wzroście 182cm. Topór o był brodacz zamontowany na metrowym trzonku. Mi się to nigdy nie zdażyło ale jestem "trochę" większy(86kg przy tym samym wzroście).

#65
basqule

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 91 postów
Szczery, kapitalne te filmy. Widać, że to sztuka a nie bezmyślne machanie żelastwem.

#66
AbraKadabra

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Locationmałopolska
Żółwiowi chodziło chyba o duży bezwład siekiery. Jest to problem przy manipulowaniu tym sprzętem a co dopiero przy chybionym ciosie (uderzeniu). Z doświadczenia przy gnotku wiem, że już nie jeden sobie ciupnął w kolano podczas rąbania drwa jak w nie nie trafił :huh: Ciężkie siekiery (topory) jak już wcześniej napisano w tym temacie "są o kant dupy rozbić" i nie nadają się do walki. Jednak w przypadku innych oręży bez dobrego wytrenowania też możemy się nabawić kontuzji. Źle zadany lub chybiony cios mieczem też potrafi nadgarstek wykręcić a i bezwład takiej kupy stali wcale mały nie jest (patrz film Pan Wołodyjowski i sławny tekst "władasz waćpan jak cepem" gdy Kmicic szedł "na białą" aż mu się pot po jajach lał i nic nie wskórał :lol: ).

Foty obiecane z opisem wrzucę i mam to na uwadze ale dopiero jak ogarnę to co się wokół mnie dzieje (wykańczanie chaupy, oczekiwanie na dzidziusia i cały cyrk z tym związany :blink: :wacko: ), więc uzbrojcie się w cierpliwość. A na żywo to i owszem - na zlocie jak zrobimy to się ponamłucamy żelastwem - a jak! :D
Moje nowe opowiadanie "CZERWONY KAPTUREK" dostępne w karczmie.

#67
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów

Wyświetl postUżytkownik basqule dnia 16 kwiecień 2012 - 16:10 napisał

Widać, że to sztuka a nie bezmyślne machanie żelastwem.

Ano racja. Porównanie średniowiecznych traktatów szermierczych (opasłe tomiska obfitujące w ilustracje, opisy elementów walki, taktyki etc) z np. japońskimi daje ciekawe rezultaty - nasi pradziadowie doszli w 80% do takich samych wniosków. W Europie od XIII istniała wysoce skodyfikowana i zaawansowana sztuka walki bronią białą. Każdy kto twierdzi, że walka mieczem to ordynarne machanie żelazem bredzi. Niestety - u nas pojawienie się broni palnej gwałtownie przerwało ciągłość nauczania i fechtschule upadły.
Strasznie zazdroszczę Japończykom, że zachowali ciągłość. U nas dopiero od kilkunastu lat nieśmiało próbujemy dojść jak to było na bazie średniowiecznych zapisów. Trochę trudno bo teksty jakie się zachowały nie były kierowane do totalnych laików :) (i wynajdujemy koło od nowa hehehe)

Wyświetl postUżytkownik AbraKadabra dnia 16 kwiecień 2012 - 19:38 napisał

Źle zadany lub chybiony cios mieczem też potrafi nadgarstek wykręcić a i bezwład takiej kupy stali wcale mały nie jest (patrz film Pan Wołodyjowski i sławny tekst "władasz waćpan jak cepem" gdy Kmicic szedł "na białą" aż mu się pot po jajach lał i nic nie wskórał :lol: ).
Nie prawda. Miecz to nie kupa żelaza tylko precyzyjne, odpowiednio wyważone narzędzie. Jak się odpowiednio prowadzi, to nie ma żadnego bezwładu. Moje nadgarstki mają się dobrze pomimo 12 lat szermierki średniowiecznej.
Powoływanie się na Pana Wołodyjowskiego jako źródło szermierki to tak jakby powoływać się na Rambo jako rzetelny film o pojedynkach na broń palną.

#68
LARPAK

    Snajper

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 824 postów
AbrakKadabra miał raczej urazy uzyskane przez nieprawidłowe posługiwanie się mieczem przez osobę niedoświadczoną.

#69
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
Nie wiem co Abra miał na myśli ;) Odnoszę się do tekstu - mi po prostu zapaliła się czerwona lampka jak przeczytałem o 'bezwładzie kupy stali'. :P

#70
huzar

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 322 postów
  • LocationSkwierzyna
@Szczery napisałeś, że "Jak się odpowiednio prowadzi, to nie ma żadnego bezwładu". Przypuszczam, że właśnie o to prawidłowe "prowadzenie" chodzi. ;) Jeśli robi się cięcie a potem "nie prowadzi" tylko próbuje się "wyhamować" lub gwałtownie zmienić kierunek a to wszystko przy "sztywnym nadgarstku" to chyba o uraz nie trudno? Bezwład to może nie trafione określenie. Chodzi o energię ciała będącego w ruchu, czyli energię kinetyczną. Energia kinetyczna jak wiadomo jest proporcjonalna do masy ciała (w tym wypadku np. miecza) i kwadratu jego prędkości (Ek = 1/2 m x v2). Praw natury nie oszukasz. Wprawdzie osiągnięcia fizyki kwantowej są zdumiewające ale prawa Newtona dalej obowiązują.

#71
Szczery

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 211 postów
Wyhamowanie miecza / zmiana kierunku cięcia to na prawdę nie problem ! Ludzie - miecz długi prowadzony dwoma rękami to dalej +/- 1300 gram ! To nie są 5cio kilogramowe sztaby klepane przez wsiowego kowala z płaskownika / resora od starego samochodu !

Ja nie mówię o oszukiwaniu praw fizyki, mówię o praktyce. Przez ponad 10 lat nie spotkałem się z sytuacją by ktoś poważnie uszkodził sobie nadgarstek. Rąbałeś drewno siekierą ? Jest o wiele cięższa od miecza, o wiele inaczej wyważona a do tego dochodzi gwałtowna wytrata pędu. I co, nadgarstki całe ? :) Obciążenie nadgarstka przy robieniu mieczem można porównać do wbijania gwoździ lekko cięższym młotkiem. Absolutnie żaden problem dla przeciętnego faceta.

https://www.youtube....feature=related
Koleś prowadzi płynnie ale są też gwałtowne zatrzymania. Nadgarstki ma całe a nie ma sylwetki Pudziana.

#72
huzar

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 322 postów
  • LocationSkwierzyna
Coraz bardziej mi się to podoba.
P.S.
Drewna to się narąbałem ale zawsze trafiałem w klocek. :D Może dlatego się nie uszkodziłem.

#73
AbraKadabra

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 533 postów
  • Locationmałopolska

Wyświetl postUżytkownik LARPAK dnia 16 kwiecień 2012 - 20:36 napisał

AbrakKadabra miał raczej urazy uzyskane przez nieprawidłowe posługiwanie się mieczem przez osobę niedoświadczoną.

Nie miałem żadnych urazów w związku z machaniem mieczem. Jedynie na początku trochę mięśnie przedramienia "kwasiłem" jak machałem "na sucho" z każdorazowym wyhamowaniem ciosu/cięcia - i o to mi chodziło. Jednak jak ktoś usilnie podejdzie do tematu miecza jak do cepa to może se ponaciągać to i owo w ręce ;) A z tego co zasugerował LARPAK to moja nieumiejętność na początku objawiła się deformacjami klingi którą potem musiałem wyklepać :unsure:
Moje nowe opowiadanie "CZERWONY KAPTUREK" dostępne w karczmie.

#74
psychol

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 85 postów
http://www.goods.pl/...PK-6315%29.html Moja propozycja.

#75
LARPAK

    Snajper

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPip
  • 824 postów
Raczej średnie.
W przypadku zaklinowania masz marne szanse na szybkie uwolnienie ręki.
Jeżeli użyjesz drugiej ręki to w przypadku zombie może dojść do skażenia się krwią etc. Natomiast jak użyjesz nogi możesz stracić równowagę - masa robi swoje...

Musiałbyś mieć sporo siły aby tym efektywnie działać. Raczej do zadrapań i pewnych cięć, ale łba tym nie utniesz... To nie bajka...

#76
psychol

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 85 postów
Mam jeszcze jednego kandydata, a mianowicie maczugę Saurona z władca pierścieni. Gdyby się przyjrzeć to można zobaczyć że jest zbudowana z ostrzy więc się nie będzie klinować, a nawet jeśli to nie zabije zombiaka, to zrobi to moc maczugi. Chociaż rąbanica i tak jest lepsza :)
GÓRALE RZĄDZĄ!!! :D





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych