Użytkownik Żółw dnia 15 kwiecień 2012 - 18:27 napisał
nie trafisz-masz problem. Impet uderzenia ciągnie cię za żelaźcem. Może spowodować to przemieszczenie nadgarstka albo upadek operatora siekiery
Chyba czegoś nie zrozumiałem... Przemieszczenie nadgarstka to znaczy, że coś w nadgarstku strzeli i będzie uszkodzony staw? Ja jakoś sobie nie wyobrażam, aby od chybionego uderzenia siekierą można było sobie uszkodzić nadgarstek. Wywrócić się też ciężko przy siekierze 1,5 kg. Zachwiać się to rozumiem, ale żeby od razu lądować na glebie? Tak z ciekawości to ile ważysz, że 1,5 kilo stali na trzonku tak Tobą rzuca

. Po chybionym uderzeniu nie martwiłbym się, że upadnę albo wykręcę sobie nadgarstek. Martwiłbym się o to, że impet pociągnąłby za sobą moje ręce i sprawił, że powrót do postawy, z której mógłbym zadać kolejny cios potrwa chwilę. Chwilę przez którą byłbym bezbronny.
Ale co do reszty wypowiedzi przyznaję Ci rację. Z internetu i książek skutecznie walczyć nikt się nie nauczy. Ktoś wtajemniczony musi pokazać na żywo