Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 FIFO i inne stacjonarne metody ... - Zombie Zone Forum

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

FIFO i inne stacjonarne metody ...


4 odpowiedzi w tym temacie

#1
Aqualinespirit

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 96 postów
First In First Out i inne stacjonarne metody pozyskiwania żywności.

Widzę, że dość obszernie analizujecie rozwiązania, w których zapasy żywności trzeba ograniczyć do przetrwania w zmiennych warunkach ze względu na konieczność przemieszczania się.
Ja bym chciał, żebyśmy tutaj skupili się na pozyskiwaniu żywności w okolicach naszego miejsca zamieszkania. Pomijam tutaj scenariusz skażenia, gdzie trzeba się ewakuować (przed Zombiakami ;) ).
Przede wszystkim zakładam wariant gdzie ni stąd, ni z owąd trzeba się zabarykadować w domu, bo Zombie grasują, plądrując okolice. Wcześniej czy później dostawy energii się kończą, a woda z wodaciągów przestaje płynąć. Rodzi się automatycznie pytanie co dalej?
I na początek chyba najtańszym, chociaż nie najłatwiejszym rozwiązaniem jest FIFO. Nie każdego stać na zakup drogich gadżetów, magazynowanie racji żywnościowych czy aktualizowanie przeterminowanych zapasów (pożeranie ich dzień przed końcem daty ważności? :) ).
FIFO to sposób, w którym tak prowadzimy zakupy do kuchni, żeby kupować z wyprzedzeniem (jasna sprawa, że nie wszystko się da), a zużywać to kupione wcześniej. To co trafia pierwsze do naszego kuchennego magazynu (spiżarni) też wychodzi z niej pierwsze (stąd First In First Out). W ten sposób wykorzystujemy na bieżąco jedzenie, które ma największy potencjał na zepsucie się w przyszłości. Żyjemy sobie spokojnie, a jakby co mamy spory bufor, w którym możemy się zmieścić.
Rzeczy o krótkim terminie przydatności nie należy gromadzić w zbyt dużej ilości z racji ryzyka, że po prostu nie zużyjemy wszystkiego na czas i zacznie nas gonić data ważności. Wszystkie nabiały i wędliny mają jak wiadomo niskie szanse na zmagazynowanie. Natomiast cała reszta daje już sporą szanse na przechowanie.
Jak to wygląda w praktyce u mnie.
W szafce mam nawet kilkadziesiąt opakowań makaronu (z racji upodobań, a po części poglądów żywieniowych jest to makaron pełnoziarnisty ) i ryżu. Zużywam je od końca, czyli te kupione w zeszłym roku jem teraz, a te kupione w tym zużyje w następnym.
W drugiej szafce mąka. Tą zużywam szybciej z racji tego, że moja kobieta zajmuje się wypiekaniem chleba (najprostsza (czyt. najtańsza :) ) maszynka do robienia chleba - oszczędza się czas i paliwo, kiedy nie trzeba jeździć codziennie po pieczywo), ale na tej samej zasadzie, tą dokupowaną układam od tyłu, w ten sposób zdejmowana od frontu jest tą najstarszą.
Woda butelkowana. Zużywa się czasem szybciej, a czasem wolniej. Kupujemy Lidlowe Saguaro z racji ceny, a jakościowo nie ustępujące innym kilkakrotnie nawet droższym produktom. Zaopatrujemy się w kilka zgrzewek (2 litrowe po 6 butelek), co w praktyce (ograniczeniem jest tu rozmiar dolnej półki mojego magazynu "FIFO") daje zapas wody jakieś 30 litrów wody pitnej w rezerwie.
Kuchenkę mamy gazową i w przypadku gazu stosuje tą samą logikę. W garażu stoją dwie butle w rezerwie. Na moją rodzinę to już jest zapas, który starczy na zimę i jeszcze zostanie (a w moim planie docelowo figuruje 8 butli).
Jeżeli też stosujecie FIFO podajcie przykłady żywności jaką można w ten sposób kupować/przechowywać/zużywać. Jeżeli nie stosujecie, ale coś wam wpadnie do głowy, też dawajcie to tutaj.


PS. O przechowywaniu, a i swojej produkcji warzyw napiszę później, a jak się rozgadamy tutaj o FIFO to może nawet w osobny wątek je wrzucę. :mrgreen:
Rayz-Do
zawsze i wszedzi

#2
kozlak

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 36 postów
Ja na chwilę obecną składuję tylko wodę staram się zawsze mieć w zapasie 60litrów Żywca Zdrój. Jak zużyję 2 zgrzewki to dokupuję kolejne i przesuwam wszystkie do przodu. Bardzo ciekawy temat!

#3
Aqualinespirit

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 96 postów
Pod kątem przechowywania owoców i warzyw w systemie FIFO, rip artykułu z Hasła Ogrodniczego.

Cytat

PRZECHOWYWANIE OWOCÓW MIĘKKICH I WARZYW W SYSTEMIE ULO
Michael Matkowski
Podczas przechowywania owoców w komorach chłodniczych proces oddychania owoców nie zostaje przerwany. Owoce nadal oddychają pobierając z otaczającej atmosfery tlen (O2) i wydalając dwutlenek węgla (CO2). Intensywność oddychania jest tym większa, im wyższa jest temperatura otoczenia. Intensywność oddychania owoców można zmniejszyć przez: obniżenie temperatury owoców i powietrza komory za pomocą urządzeń chłodniczych oraz przez obniżenie stężenia tlenu w atmosferze komory przechowalniczej (fot. 1).
Dołączona grafika
ot. 1. Przykładowa maszynownia
w obiekcie przystosowanym do przechowywania owoców w technologii ULO

Ustalanie składu gazowego

Obniżenie zawartości tlenu w atmosferze uzyskuje się przez wyparcie go z atmosfery za pomocą azotu. Po zakończeniu załadunku komory i jej zamknięciu poziom tlenu powinien zostać zredukowany, ale nie więcej niż do około 7–5%. Dalsze obniżenie stężenia tlenu w atmosferze komory powinno nastąpić poprzez oddychanie owoców. Należy pamiętać, że włączanie urządzeń w systemie ULO powinno nastąpić dopiero po osiągnięciu przez owoce temperatury przechowywania.
W szczelnie zamkniętej komorze, przy braku dostępu powietrza z zewnątrz, zawartość tlenu może się szybko obniżyć i osiągnąć niepożądany, a nawet niebezpieczny dla przechowywanych owoców poziom. Bezpieczna, dolna granica zawartości tlenu powinna utrzymywać się na poziomie 1,2%.

W celu zapewnienia optymalnych warunków przechowywania i uniknięcia zniszczenia owoców należy równolegle do automatycznego systemu pomiaru i kontroli koniecznie przeprowadzać (dodatkowo) tak zwaną ręczną kontrolę składu gazowego atmosfery w komorach. Dotyczy to przede wszystkim pomiaru poziomu O2. Za niski poziom O2 w komorze jest o wiele niebezpieczniejszy niż za wysoki poziom CO2. Poziom O2 poniżej 1,2–1% może doprowadzić do całkowitego zniszczenia przechowywanych owoców.

Podczas oddychania owoce wydzielają dwutlenek węgla (CO2). W szczelnej komorze następuje stopniowe nagromadzanie się CO2. Nadmiar tego gazu może spowodować poważne uszkodzenia przechowywanych owoców. Dotyczy to przede wszystkim owoców ziarnkowych (jabłka i gruszki) oraz większości warzyw. Nadmiar CO2 usuwamy za pomocą płuczek węglowych. Dla większości owoców pestkowych i jagodowych wymagany jest jednak wysoki poziom CO2. Gdy ilość CO2 produkowana przez przechowywane owoce jest niedostateczna, trzeba doprowadzić go do atmosfery komory ze źródeł zewnętrznych (z butli, zbiornika, generatora).

Jednak i tutaj należy ściśle przestrzegać górnej granicy zawartości dwutlenku węgla (tab. 1 i 2).

Tabela 1. Porównanie wydzielania CO2i O2 przez owoce poszczególnych gatunków oraz warzywa*
Dołączona grafika
1) wydzielanie etylenu: 1 — bardzo niskie: 0,01–0,1 l/kg/godz.; 2 — niskie: 0,1–1,0 l/kg/godz.; 3 — średnie: 1,0–10,0 l/kg/godz.; 4 — wysokie: 10,0–100,0 l/kg/godz.; 5 — bardzo wysokie: ponad 100 l/kg/godz.
2) wrażliwość na działanie etylenu: 1 — bardzo mała; 2 – mała; 3 — średnia; 4 – duża; 5 — bardzo duża

Tabela 2. Optymalne warunki do przechowywania owoców i warzyw*
Dołączona grafika
* Wartości podane w tabelach 1 i 2 mają charakter informacyjny. Rzeczywiste wartości mogą nieznacznie odbiegać od podanych i zależeć od warunków klimatycznych, glebowych, nawożenia, odmiany oraz stopnia dojrzałości owoców lub warzyw w czasie zbioru

Wydzielanie etylenu

Etylen powoduje przyśpieszenie procesu dojrzewania owoców, a zatem powinien być ciągle usuwany z komory (fot. 2). Zawartość 0,02% etylenu w powietrzu komory przyspiesza 4–10-krotnie proces dojrzewania. Przy zastosowaniu płuczek węglowych podczas adsorbcji dwutlenku węgla następuje równocześnie częściowe, ale dostateczne, usuwanie etylenu, dlatego na przykład podczas przechowywania większości odmian jabłek i gruszek rzadko stosowane są oddzielne urządzenia do jego usuwania. Szczególną uwagę należy zwracać na ochronę przechowywanych owoców przed wpływem znajdujących się w sąsiedztwie obcych źródeł etylenu lub czynników zapachowych (tzw. allelopatia, na przykład przechowywanie w jednej komorze jabłek i gruszek), które mogą wpływać na pogorszenia warunków przechowywania.

Dołączona grafika
Fot. 2. Podczas przechowywania owoców miękkich etylen powinien być ciągle usuwany
z komory, do tego służy płuczka etylenu


Wspólne przechowywanie

Ze względu na różne właściwości owoców poszczególnych odmian oraz warzyw należy zwrócić baczną uwagę na odpowiedni dobór produktów do przechowywania
w tej samej komorze — należy dobierać odmiany o podobnych parametrach przechowywania. Dotyczy to:

temperatury przechowywania;

ilości dwutlenku węgla wydzielanego podczas oddychania;

wymaganego składu atmosfery (poziomu O2 oraz CO2).

Przed wyborem odmian do wspólnego przechowywania należy bardzo dokładnie sprawdzić zalecane paramet­ry przechowywania dla każdego rodzaju i odmiany owoców lub warzyw (tab. 1 i 2). Unikać należy wspólnego przechowywania w tej samej komorze odmian skrajnie różniących się ilością wydzielanego CO2, a bezwzględnie — odmian o rożnych parametrach przechowywania.

Owoce miękkie

Technologia przechowywania w modyfikowanej atmosferze jabłek, gruszek czy niektórych gatunków warzyw jest rozpowszechniona, a warunki i zasady przechowywania tych produktów są dobrze opanowane. Technologia przechowywania owoców miękkich w systemie ULO znajduje się natomiast ciągle jeszcze w fazie eksperymentalnej, a w literaturze trudno znaleźć jednoznaczne opisy warunków ich przechowywania. Wyniki doświadczeń z niektórych ośrodków z USA, Kanady i Australii, dotyczące tych samych owoców, są często rozbieżne. Dotyczy to różnych zalecanych temperatur przechowywania, składu atmosfery, niedoceniany jest także szkodliwy wpływ etylenu na przechowywane owoce, zwłaszcza jagodowe.

Większość owoców miękkich wydziela mniej etylenu niż owoce ziarnkowe, a jednak wrażliwość tych pierwszych na etylen jest dużo większa. Z moich doświadczeń wynika, że wpływ etylenu na przechowywane owoce jagodowe w dużym stopniu decyduje o wyniku przechowania.

Opisywana w niektórych publikacjach mała wrażliwość owoców jagodowych na działanie etylenu może dotyczyć w najlepszym przypadku bardzo krótkiego okresu przechowywania (1–2 tygodni).

Przy dłuższym przechowywaniu wpływ etylenu na przyspieszenie dojrzewania (starzenia) jest bardzo duży i może być jednym z podstawowych warunków sukcesu lub niepowodzenia przechowywania. Dobrym przykładem są tutaj owoce borówki wysokiej, w których przechowywaniu zastosowano płuczkę etylenu, co pozwoliło na utrzymanie jego stężenia na poziomie poniżej 60 ppb i w połączeniu z innymi zabiegami umożliwiło przechowanie tych owoców przez 10 tygodni. Jakość owoców borówki wysokiej, odmian 'Patriot', 'Spartan' i 'Duke' po 10-tygodniowym przechowaniu nie różniła się od jakości owoców bezpośrednio zebranych, a u odmiany 'Duke' stwierdzono nawet polepszenie aromatu.

Mniej chorób grzybowych

Podczas przechowywania owoców miękkich w KA z zastosowaniem systemu ULO podstawowym problemem jest występowanie chorób przechowalniczych. Dotyczy to przede wszystkim szarej pleśni, sinej pleśni, gorzkiej zgnilizny czy mokrej zgnilizny. Jak dotąd, nie ma jeszcze wypracowanych zadowalających sposobów zapobiegania i zwalczania tych chorób podczas przechowywania owoców. Wysoka wilgotność powietrza w komorze sprzyja ich szybkiemu rozwojowi.

Rozwiązaniem pozwalającym na ograniczenie lub opóźnienie występowania chorób może być zastosowanie płuczki etylenu.

Dodatkową zaletą używania płuczek etylenu poza ich podstawowym zadaniem, jakim jest oddzielanie etylenu, jest sama metoda oddzielania etylenu. Znajdujący się w atmosferze komory etylen zostaje w płuczce etylenu "spalany" w temperaturze powyżej 285°C. Przy tej okazji niszczone są zarodniki grzybów znajdujące się w atmosferze komory.

Innym ważnym elementem systemu ULO w przechowywaniu owoców podatnych na choroby grzybowe jest także stosowanie odpowiedniego generatora azotu. Generator typu PSA (zaleca się jego stosowanie) czerpie azot ze świeżego powietrza z atmosfery zewnętrznej (fot. 3 a i b), natomiast typ VSA/VPSA — w dużej części z powietrza komory, co powoduje osadzanie się części zarodników grzybów na wkładzie węglowym i wprowadzanie ich z recyrkulującym powietrzem ponownie do komory.
Dołączona grafika
Fot. 3. Generator azotu, typu PSA: ze sterowaniem typu SPS
(a - z lewej) — (1. rotacyjna sprężarka powietrza;
2. zbiornik sprężonego powietrza; 3. zbiornik wkładu CMS; 4. zbiornik azotu — i sterowaniem mikroprocesorowym (b - z prawej)

Niszczący wpływ na rozpowszechnianie się chorób grzybowych posiada również ozon (O3). W prowadzonych przez firmę Besseling doświadczeniach zastosowanie ozonu pozwoliło na 7-dniowe opóźnienie pojawienia się szarej pleśni na przechowywanych truskawkach i czerwonej papryce. Ponieważ ozon nie występuje w przyrodzie w formie pozwalającej na jego magazynowanie, każda komora powinna posiadać własną wytwornicę ozonu. Na przykład, dla komory o pojemności 200 m3 poziom O3 powinien wynosić około 0,08 ppm (jest to poziom, który nie zagraża zdrowiu człowieka). W szczelnie zamkniętej komorze poziom ten może być nieco większy. Ozon wytwarzany jest z tlenu atmosfery komory, tak więc wymagana wydajność generatora ozonu zależy od poziomu O2 w komorze. Im wyższy jest poziom O2 w komorze, tym większa jest wydajność generatora. Zastosowanie tej metody podnosi jednak znacznie koszty instalacji urządzeń technologii ULO. Cena generatora O3 z automatyką obsługi dla komory o pojemności 200 m3 wynosi około 9500 euro.


http://www.ho.haslo....cle.php?id=2326
Rayz-Do
zawsze i wszedzi

#4
Szczypior

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 6 postów
Odświeżając nieco temat...

Ja właśnie jestem na etapie planowania śpiżarni/magazynu.
Ciekawym pomysłem jest przygotowanie tzw. meal in jar czyli gotowego dania w słoiku.

Kilka pomocnych linków:
http://cheftessbaker...d-everyday.html
http://www.rainydayf...ar-recipes.html
http://www.preparewi...al-recipes#back

I nie tylko słoiki:
http://www.provident...ady-To-Eat.html

A tutaj kilka pomysłów na składowanie i przechowywanie zapasów:
http://www.jaycehall...torage-project/
http://www.familyhan...ng/Step-By-Step
http://amy-toby.blog...od-storage.html
http://www.instructa...nser-Organizer/
http://www.mycanrota...om/shelving.htm
http://www.wikihow.c...lf_full_676.JPG
http://www.earthinee...php?blogid=1574
http://www.orgoption...orMoldingMD.jpg

No i kilka rad czego nie robić :)
http://americanprepp...e-mistakes.html

#5
sany91

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
No to ode mnie kilka rad które chyba każdy zauważył ale z racji mojego zawodu (kucharz) warto o nich wspomnieć:
1. Kiełbasa swojska znacznie dłużej może leżeć a jak sie ją podsuszy to z miesiąc może leżeć jak nie dłużej.
2. W razie "W". dobrze mieć w piwnicy schowane w szczelnych pojemnikach różne ziarna można je zasadzić albo upiec chleb przetrzymywać można długo wiem że 2 lata na pewno a czy dłużej to nie wiem. Ale im dłużej sie je przetrzymuje tym kiełkowalność z roku na rok gorsza.
3. Wodę warto czymś wzbogacać choćby szczyptą soli i cukru to taki szybki izotonik. Woda dzięki temu dłużej zostaje w organizmie ( ale nie przesadzać z tą solą nadmiar szkodzi )
4. Ziemniaki dość długo wytrzymują w suchym i chłodnym miejscu warto mieć w piwnicy 2 worki a jak zaczynają sie psuć to mozna je przeznaczyć na sadzeniaki na działkę.
5. owoce suszyć i poświęcić trochę czasu na robienie weków
6. Robienie winka nie jest takie trudne robi się moszcz a później pilnuje się aby w rurce fermentacyjnej była zawsze woda. Im dłużej leży tym lepsze :)
7. Nie wszyscy o tym wiedzą ale chleb można zamrażać ( dobry pomysł jak się mieszka gdzieś gdzie do sklepu daleko a zbliżają się święta )
8. Jeżeli puszka z jakimś mięsem lub pasztety mają wybrzuszone denka to są zepsute mimo że nie przekroczyły daty do spożycia. Może się zdążyć też że mają wybrzuszenia a po otwarciu nadają się do spożycia jest to tzw bombaż fizyczny kiedy to konserwa zamarzła i została rozmrożona lub jeżeli puszka została za bardzo napełniona.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych