Nie jestem pewien czy zadaje pytanie w odpowiednim dziale , najwyzej szef przeniesie ...
Mianowicie ; wszedzie w internecie opisywane sa zestawy przetrwania , zestawy ucieczkowe , przedstawiane sa drogi ucieczki daleko od domu ( najczesciej do lasu ) , caly sprzet ku temu niezbedny itd itp .
Nie znalazlem nigdzie czegos takiego jak zestaw powrotny .
Kilka dni temu wracalem z pracy i pociag utkwil z nieznanych przyczyn na dwie godziny na trasie ktora powinien pokonac w godzine . Lacznie wyszlo 3 godziny .
Mialem cieple ubranie wiec nie zmarzlem a bylo dosc chlodno , mialem pol litra wody w butelce wiec mi wystarczylo ale ...
...ale wychodzac z pracy juz bylem glodny tak ze az mnie mdlilo . W pociagu dopadl mnie bol glowy , nie mialem nic przeciwbulowego . Nie mialem nic do jedzenia a czulem ze gdybym cos zjadl bol glowy by minal .
Pociag stal a atmosfera gestniala , czuc bylo irytacje i nerwy ktore i mi sie udzielaly .
Co robic w podobnej sytuacji ? Jak sie zaopatrzyc i jak podejsc do takiej sytuacji ?
Kazdego dnia dojezdzam do pracy i spowrotem .
Wystarczylo te kilka godzin by byc wkuzonym , glodnym i obolalym .
A jesli przytrafia sie mrozy , padnie zasilanie pociagu a ten stanie na 5h to co ?
Ognisko rozpalic ? Popstrykac sobie folderem ?
Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
#1
Napisano 15 październik 2011 - 20:27
#2
Napisano 15 październik 2011 - 20:59
Ciekawy temat! Kiedyś miałem podobną sytuację i też dała mi do myślenia wracałem zimą pociągiem ze studiów i utkwił w polu, na szczęście tylko na godzinę. To był mój powrót do domu po zapasy jedzenia na kolejny tydzień więc wszystko już miałem zjedzone i wypite. Postanowiłem po tym dorzucić do plecaka "kryzysowy zestaw jedzenia" jednak do dziś tego nie zrobiłem.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby nosić zawsze przy sobie MRE + butelkę wody. Ubranie to w zasadzie zawsze mam odpowiednie więc pogoda mnie nie zaskoczy. Może warto dołożyć jakiś ciepły kocyk w ikei są takie polarowe narzuty chyba za 10zł, które nie zajmują za dużo miejsca. Lub bieliznę termiczną, która prawie nic nie waży. Przebieranie w pociągu może jednak budzić zainteresowanie ;)
W sumie można stworzyć taki rozbudowany zestaw tylko, że robi nam się prawie z tego BOB.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby nosić zawsze przy sobie MRE + butelkę wody. Ubranie to w zasadzie zawsze mam odpowiednie więc pogoda mnie nie zaskoczy. Może warto dołożyć jakiś ciepły kocyk w ikei są takie polarowe narzuty chyba za 10zł, które nie zajmują za dużo miejsca. Lub bieliznę termiczną, która prawie nic nie waży. Przebieranie w pociągu może jednak budzić zainteresowanie ;)
W sumie można stworzyć taki rozbudowany zestaw tylko, że robi nam się prawie z tego BOB.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
#3
Napisano 15 październik 2011 - 21:43
Przejeździłem całą ostatnią zimę pociągami . Ogrzewanie czasem było włączone ...
Ubrany bylem jak to na zimę i podróż trwała zwykle godzinę a i tak zdarzało mi się zmarznąć . W końcu brak ruchu w przedziale i wiaterek ze szczelin wszelakich skutecznie wyziębiał otoczenie . Kilka razy iskierki szronu pokrywały całą podłogę i po pół godz podróży unosiłem buty do góry bo mróz aż parzył w stopy pomimo ciepłych butów .
Tymczasem przyszło mi do głowy by mieć w plecaku ogrzewacze chemiczne a przed wyjściem zalać termos gorącą herbatą .
Jeśli ktoś ma inne pomysły to chętnie skorzystam z ciekawych rad .
Ubrany bylem jak to na zimę i podróż trwała zwykle godzinę a i tak zdarzało mi się zmarznąć . W końcu brak ruchu w przedziale i wiaterek ze szczelin wszelakich skutecznie wyziębiał otoczenie . Kilka razy iskierki szronu pokrywały całą podłogę i po pół godz podróży unosiłem buty do góry bo mróz aż parzył w stopy pomimo ciepłych butów .
Tymczasem przyszło mi do głowy by mieć w plecaku ogrzewacze chemiczne a przed wyjściem zalać termos gorącą herbatą .
Jeśli ktoś ma inne pomysły to chętnie skorzystam z ciekawych rad .
#4
Napisano 16 październik 2011 - 11:40
Z jedzeniem jest problem, gdyż ciężko jest kupić racje z długim terminem ważności. Nawet żywność liofilizowana czy suszona wołowina ma max rok ważności. Przynajmniej ja na takie trafiam.
Ogrzewacze chemiczne już chodzą w moim plecaku od 1 października tak na wszelki wypadek.
Ogrzewacze chemiczne już chodzą w moim plecaku od 1 października tak na wszelki wypadek.
#5
Napisano 16 październik 2011 - 12:33
na studiach co dwa, trzy tygodnie jeździłem pociągiem i sytuacja przymusowego postoju nie jest mi obca. jeśli wiemy, że za jakąś godzinę albo i dwie pociąg ruszy to dobrym sposobem są słuchawki na uszach ze spokojną muzyką i ciekawa książka albo audiobook. o wiele lepiej jest niekiedy odciąć się od narzekających i przeklinających sąsiadów, którzy nakręcają nerwową atmosferę. jak się człowiek zrelaksuje i odpuści, to czas szybciej mija - niekiedy nie da się inaczej, niż dać sobie spokój i "płynąć z prądem".
#6
Napisano 16 październik 2011 - 14:03
Sopo , poruszyles aspekt psychologiczny i to mi sie podoba . Dokladnie tak bylo ze czujac jak wspolpasazerowie utyskuja , narzekaja i wrecz kur....ia samemu udzielil mi sie ich nastroj . Dales ciekawy sposob by sie od tego odciac .
Odnosnie ogrzewaczy chemicznych - czy one sa rozne ? Jedne lepdze inne gorsze ? Jakie kupic , gdzie ?
Odnosnie ogrzewaczy chemicznych - czy one sa rozne ? Jedne lepdze inne gorsze ? Jakie kupic , gdzie ?
#7
Napisano 16 październik 2011 - 14:51
ogrzewacze są różne - ja znam węglowe, chemiczne i benzynowe, a dwa pierwsze mam.
w takim pociągu ze względu na zapach ogrzewanie węglowym, albo benzynowym odpadają - pasażerowie zapewne mięli by jakieś "ale".
chemiczne są świetne na takie jednorazowe wypadki, bo się szybko i łatwo aktywują i nie śmierdzą.
węglowe i chemiczne stosuje się na zewnątrz raczej.
są do kupienia w większości sklepów z militariami
w takim pociągu ze względu na zapach ogrzewanie węglowym, albo benzynowym odpadają - pasażerowie zapewne mięli by jakieś "ale".
chemiczne są świetne na takie jednorazowe wypadki, bo się szybko i łatwo aktywują i nie śmierdzą.
węglowe i chemiczne stosuje się na zewnątrz raczej.
są do kupienia w większości sklepów z militariami
#9
Napisano 16 październik 2011 - 16:13
Wiec jakie zamiast zelowych ?
Bede nosil tez zawsze awaryjnie ze dwa snickersy :)
Bede nosil tez zawsze awaryjnie ze dwa snickersy :)
#10
Napisano 16 październik 2011 - 16:36
Hmm , myslalem ze bylem pierwszy myslac nad powrotnym zestawem a tu wlasnie znalazlem temat niemalze identyczny :
domowy-survival.pl/2010/08/zestaw-powrotny/
Swoja droga ciekawy blog .
domowy-survival.pl/2010/08/zestaw-powrotny/
Swoja droga ciekawy blog .
#11
Napisano 16 październik 2011 - 19:33
Co do jedzenia, ja zawsze mam przy sobie jeden lub dwa herbatniki/batony/to takie nieokreślone coś z racji żywnościowych "seven oceans". Smakuje jak zalane olejem ciastka, ale da się zjeść, a są bardzo sycące. Dzięki temu mam pewność, że nie zjem ich tak po prostu (jak to się działo z awaryjnymi snickersami). :D
Co do ogrzewaczy, w najbliższym czasie planuję kupić ogrzewacz benzynowy od zippo. Noszę też ogrzewacz z MRE. Ma ogrzewać jedzenie, ale w awaryjnej sytuacji powinien i ogrzać mnie. Jest jednorazowy, a mam tylko jeden więc nie miałem okazji spróbować. Jak by było naprawdę źle to mam też koc ratowniczy.
Co do ogrzewaczy, w najbliższym czasie planuję kupić ogrzewacz benzynowy od zippo. Noszę też ogrzewacz z MRE. Ma ogrzewać jedzenie, ale w awaryjnej sytuacji powinien i ogrzać mnie. Jest jednorazowy, a mam tylko jeden więc nie miałem okazji spróbować. Jak by było naprawdę źle to mam też koc ratowniczy.
Brony forever
#12
Napisano 18 grudzień 2011 - 21:55
Odkopuję bo zgłębiam wiedzę na ten temat. Ostatnio pociąg utknął sobie na pół godziny w polu niby coś z hamulcami ale była perspektywa, że naprawa potrwa znacznie dłużej. Ktoś wpadł na pomysł co jeszcze warto mieć przy sobie w takich sytuacjach :)?
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!
#13
Napisano 19 grudzień 2011 - 16:36
coś do jedzenia, picia i poczytania, żeby nie czekać głodnym, spragnionym i znudzonym :)
#15
Napisano 20 grudzień 2011 - 21:33
Najlepiej byłoby ze sobą zabrać pełny plecak z rzeczami opisanymi w tym zestawie na blogu. Jednakże sądzę, że mogłoby to sprawiać "odrobinę" kłopotu.
Dlatego zastanów się, czego tak w ogóle oczekujesz od takiego zestawu?
Jeżeli chcesz aby po prostu pozwolił Ci przeczekać parogodzinny postój pociągu, to potrzebujesz praktycznie niewiele więcej, niż przeciętny człowiek nosi ze sobą do pracy/szkoły.
-2xBaton
-Mapa
-Konserwa + niezbędnik.
-Woda 2l
-Odtwarzacz mp3 lub jakiś jego substytut, dzięki któremu czas czekania zamienisz sobie w relaks.
Dodatkowo w okresie zimowym proponuję dorzucić jakiś ogrzewacz chemiczny. Resztę rzeczy typu nóż powinieneś posiadać w swoim zestawie EDC, tak więc o nich nie wspominam.
Co innego, gdy mówisz o zestawie, który ma Ci pozwolić na powrót do domu w przypadku jakieś apokalipsy zombie.
Wtedy będziesz zmuszony taszczyć ze sobą "nieco" więcej sprzętu.
Ale będziesz woził ze sobą łom do pracy?
Dlatego zastanów się, czego tak w ogóle oczekujesz od takiego zestawu?
Jeżeli chcesz aby po prostu pozwolił Ci przeczekać parogodzinny postój pociągu, to potrzebujesz praktycznie niewiele więcej, niż przeciętny człowiek nosi ze sobą do pracy/szkoły.
-2xBaton
-Mapa
-Konserwa + niezbędnik.
-Woda 2l
-Odtwarzacz mp3 lub jakiś jego substytut, dzięki któremu czas czekania zamienisz sobie w relaks.
Dodatkowo w okresie zimowym proponuję dorzucić jakiś ogrzewacz chemiczny. Resztę rzeczy typu nóż powinieneś posiadać w swoim zestawie EDC, tak więc o nich nie wspominam.
Co innego, gdy mówisz o zestawie, który ma Ci pozwolić na powrót do domu w przypadku jakieś apokalipsy zombie.
Wtedy będziesz zmuszony taszczyć ze sobą "nieco" więcej sprzętu.
Ale będziesz woził ze sobą łom do pracy?
#16
Napisano 20 grudzień 2011 - 22:38
W pociągu, który stoi kilka godzin (lub jedzie) najlepiej zabić nudę konwersacją. Najlepiej z jakąś uroczą płcią przeciwną. Czas szybko zleci, a w ekstremalnej sytuacji zawsze można wykorzystać bliskości ciał w celu ogrzania. To zdecydowanie lepsze niż ogrzewacz ;)
Ostatnio jak wracałem z Poznania to tak się wkręciłem w rozmowę ze studentką z Jagiellona, że o mało swojej stacji nie przegapiłem :D
A tak poważnie to batony, woda i kocyk chyba wystarczy.
Ostatnio jak wracałem z Poznania to tak się wkręciłem w rozmowę ze studentką z Jagiellona, że o mało swojej stacji nie przegapiłem :D
A tak poważnie to batony, woda i kocyk chyba wystarczy.
Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą ze mnie zrobić ZOMBIE!!!
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja


Do góry









