Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 Gdy zapasy się skończą - Zombie Zone Forum - strona 2

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Gdy zapasy się skończą


71 odpowiedzi w tym temacie

#21
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
Nie wspominając o fakcie, że rolnictwo jest bardziej wydajne i mniej pracochłonne od zbieractwa. To już lepiej podszkolić się w jakimś kole łowieckim i w razie czego ustrzelić jakąś zwierzynę. W końcu po wielu scenariuszach SHTF zwierzęta będą powoli "odzyskiwać" opuszczony przez ludzi teren, wystarczy cierpliwie poczekać.

#22
Samuel

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 158 postów

Wyświetl postUżytkownik Suchy dnia 05 styczeń 2013 - 01:42 napisał

Akurat grzyby mają zerową wartość odżywczą.
Jakbyś był od tygodnia na głodówce to byś nie narzekał, tylko wypełniał żołądek czym się da. Trzeba myśleć realistycznie i oportunistycznie.

Rolnictwo jest dużo wydajniejsze-fakt, ale chyba nie każdy może sobie pozwolić na prowadzenie swoich upraw. Nikt mieszkający w bloku, nie posiadający działki, nie będzie chodował na balkonie dyni, czy pszenicy...
Co do zwierząt to nic nie pisałem, bo to raczej oczywiste że w takim świecie, każdy by miał, bynajmniej powinien mieć broń, a można jej użyć do polowania, co przychodzi na myśl napewno przed jedzeniem liści.
Napisałem że takie pożywienie będzie dobrą, ale nie najlepszą alternatywą, chodziło mi właśnie o brak mięsa w tej diecie.
Dbaj o swój nóż, bo kiedyś to dzięki niemu zadbasz o siebie.

#23
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
Nie zawsze pierwsza myśl to polowanie. Wiesz niby lasów sporo w okolicy. Ale zwierząt mało- niestety.
Więc mi się od razu nasunął pomysł z jedzeniem warzyw. Chociaż moja dieta obfituje w mięso.

#24
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
U mnie ze zwierzyną akurat łatwo. Kilka(naście) razy w roku w odległości góra stu-dwustu metrów przechodzi stado saren, a kuropatwy i bażanty muszę z łopatą gonić, ogródka nie rozgrzebały, więc znowu ze zwierzyną tak źle nie jest...
A w mieście zbieractwo jest równie nieprawdopodobne co łowiectwo (chyba że się jakiś jeleń z bunkra wychyli...), bo zdecydowana większość sklepów, magazynów i domów szybko zostanie splądrowane.

#25
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
I tutaj gra na czas. Zamiast w domu czekać na nie wiadomo na co. Zanim chaos rozpęta się na dobre. Jedziesz/idziesz do najbliższego sklepu, plądrujesz razem z innymi. Bierzesz tyle ile się da. I uciekasz.
Pierw znikną produkty które mają najkrótszą datę przydatności. Więc, makaron, ryż, kasze, alkohol trzeba brać od razu. :P

#26
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
I ryzykuj stratowanie przez tłum. Świetny plan. Lepiej biec do jakiegokolwiek zakładu zajmującego się przetwarzaniem żywności. Pracownicy i ochrona niemal na pewno pobiegną do domów, więc problem rozwiązany. A przy dużych zakładach tego typu masz szansę zrobić zapasy na pół życia ;)

#27
ziolo

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1901 postów
U mnie najbliższy zakład to polmos ;]

#28
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów

Wyświetl postUżytkownik Hummel dnia 05 styczeń 2013 - 21:17 napisał

Pierw znikną produkty które mają najkrótszą datę przydatności. Więc, makaron, ryż, kasze, alkohol trzeba brać od razu. :P

Coś Hummel namieszałeś. Makaron, ryż, kasza i alko mają krótkie daty ważności? Chyba najdłuższe i dlatego właśnie będą szły jako pierwsze.

Nie rezygnowałbym z szybkiej wycieczki do sklepu, mimo posiadania zapasów, każdy dotakowy towar jaki da się wyrwać będzie na wagę złota. A przez to, że w jakiś sposób jest się już zabezpieczonym, będzie można działać spokojniej i z głową, bez spiny, że muszę brać wszystko. I jak się ludzie będą szarpać o mąkę i ostatnią paczkę ryżu, to spokojnie brać to czego się nie ma. No chyba, że nie ma się niczego, wtedy trzeba się szarpać:)


Co do grzybów to najnowsze "trendy badawcze" wykazują, że nie są one wcale takie bezwartościowe odżywczo jak by się wydawało. Problem jest taki, że świetnie chłoną wszystkie syfy z gleby jeśli takie wystąpią i może to mocno obciązać wątrobę.
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#29
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
No kurcze, nie miało wyjść tak, że mają najkrótszą xD
Sam się pogubiłem. Sorry za błąd. Od samego rana na nogach i człowiekowi się myli :P
@Paladin- czemu uważasz ,że stratowany przez tłum? Wiesz, w razie konieczności nie po to masz broń, żeby leżała w szafie..

Hodowla pieczarek jest całkiem opłacalna, nie ma przy niej wiele do roboty, a w razie ,,W" można robić jakieś zupy, wywary, czy nawet karmić króliki jak kto woli.

#30
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Zamiast się szarpać będziesz się strzelać?

:unsure:
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#31
Samuel

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 158 postów

Wyświetl postUżytkownik Hummel dnia 06 styczeń 2013 - 21:54 napisał

@Paladin- czemu uważasz ,że stratowany przez tłum? Wiesz, w razie konieczności nie po to masz broń, żeby leżała w szafie..
Serio? Jak zacznie się robić zamieszanie to pójdziesz z maczetą w pasie i wiatrówką w rękach do spożywczego? A co tam, zastrzel każdego kto będzie stał w kolejce przed tobą. ^_^

Wracając do tematu, ja bym zrobił wypad po zapasy, ale jakbym zobaczył, że już się robi zbyt gorąco, czyli duży tłum, plus pierwsze oznaki przemocy jako takiej, poszukałbym innego sklepu, najlepiej jakiegoś małego, osiedlowego spożywczaka. W sumie to powinno się iść właśnie do takich, które są gdzieś na uboczu, małe, niezarabiające za dużo, w takich jest duża mniejsza szansa na walke z tłumem, niż w jakihś marketach.
Dbaj o swój nóż, bo kiedyś to dzięki niemu zadbasz o siebie.

#32
flanker

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 387 postów
Samuel słusznie zauważył to co sam miałem napisać ;) Po co się pchać do hipermarketów? Tam i bez dnia Z jak są promocje i wyprzedaże ludzie się zabijają i się dzieją dantejskie sceny. Lepiej pójść i zaopatrzyć się w takiej Żabce, jakimś małym Społemie czy innym sklepiku. To samo z narzędziami - lepiej żelastwo łyknąć z jakiegoś lokalnego sklepiku zajmującego się tym niż lecieć po to specjalnie do Leroya czy Castoramy.

Ja akurat wokół siebie mam trochę spożywczaków, cztery apteki, dwie biedronki, niestety żadnego sklepu z żelastwem czy jakimś konkretnym szpejem. Mam za to bardzo blisko do skupiska różnych marketów - Auchan, Makro, Tesco, Leroy, Ikea, Obi, Castorama, Media Markt itd. itd. Skupisko to jest oddalone o 3-4km od mojego domu, czyli niedaleko. Poza tym jest już poza miastem, na jego obrzeżach. To też jest na plus - w razie godziny Z w pierwszej kolejności tam uderzę i wezmę wszystkiego co się da w opór, zanim dzikie tłumy najadą te markety. Ludziom z miasta dotarcie tutaj trochę potrwa. W okolicy są małe wioski i skupiska ludzi, więc korzystanie z marketów powinno się u mnie obyć w miarę gładko, bez jakiegoś tratowania czy wyżej wspomnianego strzelania.

Myślę, że z żarciem nie będzie aż takiego problemu, zawsze gdzieś jakieś zdobędziemy czy znajdziemy. Bardziej bym się martwił o medykamenty - te się rozejdą raz dwa, tak że w pierwszej kolejności za cel sobie stawiam pobliskie apteki, jeśli nadejdzie godzina Z i ludzie będą szabrować sklepy, to wpierw się udam po zapasy do aptek. Opatrunków, leków, antybiotyków, witamin etc. wezmę tyle ile się da - w przeciwieństwie do żarcia w dziczy czy w świecie post-apo nie wyprodukujemy sobie morfiny, antybiotyków czy lekarstw na serce itp.

#33
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów

Wyświetl postUżytkownik flanker dnia 07 styczeń 2013 - 01:45 napisał

Samuel słusznie zauważył to co sam miałem napisać ;) Po co się pchać do hipermarketów? Tam i bez dnia Z jak są promocje i wyprzedaże ludzie się zabijają i się dzieją dantejskie sceny. Lepiej pójść i zaopatrzyć się w takiej Żabce, jakimś małym Społemie czy innym sklepiku. To samo z narzędziami - lepiej żelastwo łyknąć z jakiegoś lokalnego sklepiku zajmującego się tym niż lecieć po to specjalnie do Leroya czy Castoramy.

Wyświetl postUżytkownik flanker dnia 07 styczeń 2013 - 01:45 napisał

Mam za to bardzo blisko do skupiska różnych marketów - Auchan, Makro, Tesco, Leroy, Ikea, Obi, Castorama, Media Markt itd. itd. Skupisko to jest oddalone o 3-4km od mojego domu, czyli niedaleko. Poza tym jest już poza miastem, na jego obrzeżach. To też jest na plus - w razie godziny Z w pierwszej kolejności tam uderzę i wezmę wszystkiego co się da w opór....

Trochę sobie sam zaprzeczasz. Nie ma żadenej pewności, że w tych podmiejskich marketach będzie mniejszy ruch a jeszcze w korku można utknąć. Coć te 3 km można z buta spokojnie zorbić, ale wtedy i "zakupy" mniejsze.
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#34
flanker

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 387 postów
Wiadome jest, że małe sklepy to i mała ilość towaru. Poza tym takich jak ja może być więcej - wpadną ludzie z okolicznych osiedli by szturmować małe sklepiki, bo np. w mediach usłyszą że tłumy opanowały markety i kogoś zadeptali, to co wtedy? Wpierw uderzę do małych sklepików, jeśli jednak się okaże że jest hardkor albo po ptokach to spróbuję uderzyć do tych marketów. Akurat do nich mieszkańcy miasta jeżdżą raczej w weekendy czy też gdy mają wolne. Są one daleko od centrum miasta i wielu ludzi mając w mieście Biedronki, Lidle, Carrefoura, Tesco, galerie, Reala, Selgrosa itd. itd. wybierze je zamiast tych marketów. Jeśli w mieście zapanuje chaos i korki to nikt normalny nie będzie ryzykował tułaczki z centrum do tych marketów tylko zadowoli się czymś na miejscu - sam bym tak pewnie zrobił.

Zatem jest jakaś nadzieja i szansa że nie będzie tam takich hord i tutaj moje położenie daje mi małą przewagę. Oczywiście są to pobożne życzenia i gdybania - może się okazać, że i tak będą tłumy i nici z planów. Jednak pojadę, obadam sytuację i wypróbuję. Są na dużym otwartym terenie i jest do nich kilka dróg ode mnie - szczególnie jedna, o której bardzo niewiele osób wie i dzięki niej zawsze omijam korki. Jest co prawda nieco okrężna, ale nie grozi mi utknięcie na niej w korku.

Myślę, że w całej tej matni, jeśli owa nastąpi najważniejszym czynnikiem, przesądzającym o sukcesie w kwestii zapasów będzie czas, czyli jak najszybsze działanie. Ci którzy będą do ostatniej chwili się wahać i liczyć na to, że państwo przyjdzie z pomocą mogą się niechybnie przeliczyć. Mieszkam poza centrum, na obrzeżach miasta, jednak dalej zbyt blisko "cywilizacji" i w razie Z i tak planuję stąd wiać. Poza tym nowych osiedli i mieszkańców tylu przybyło mi wokół ostatnimi laty, że tylko kwestią czasu będzie jak i tutaj się rozpęta piekło. Dlatego też nie planuję żadnych wielkich zapasów w domu, nie będę zbierać ton ryżu, kaszy itp. Może w BOLu jeśli takowego się dorobię to tam poczynię jakieś zapasy, jednak w domu nawet o tym nie myślę, bo i tak nie mam gdzie tego trzymać (mieszkanie).

#35
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
Ja bardziej liczę jak mówiłem na zakłady, fabryki żywnościowe. W mojej gminie są góra 3 markety i 12 mniejszych sklepów spożywczych (licząc piekarnie, na prawie 13,5 tys. mieszkańców więc moje przypuszczenia o stratowanie są bardziej niż prawdopodobne ;)

Lepiej (zwłaszcza w sezonie letnim) będzie jeżeli splądruję ogródki sąsiadów ;)

Wyświetl postUżytkownik Hummel dnia 06 styczeń 2013 - 21:54 napisał


@Paladin- czemu uważasz ,że stratowany przez tłum? Wiesz, w razie konieczności nie po to masz broń, żeby leżała w szafie..


Pierwsze - jedyną broń, na jaką mogę liczyć, to jak mówił @Samuel wiatrówka i maczeta. Drugie - jestem człowiekiem stroniący od przemocy (chyba że w obronie własnej lub kogoś), więc złapanie jakiegoś ciężkiego karabinu i "skoszenie" całego tłumu długą serią nie byłoby w moim stylu.

#36
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Z doświadczenia (13.12.1981 byłem już pełnoletni) powiem wam, że gdy zapasy się skończą to właśnie najpierw w sklepach.
W domach ludziska zdołali zrobić spore zapasy.
Jeśli tych zapasów zabraknie (totalny kataklizm) to znaczy, że pora je robić na nowo. Ale nie w sklepach czy hurtowniach, które dawno będą puste (no chyba, że nagły pomór trafi 3/4 ludności ale wtedy nie będzie problemu) tylko u źródeł. Czyli zakasać rękawy łopata i do roboty na najbliższym urodzajnym skrawku ziemi (o ile nie będzie skażona) nadjadającym się do uprawy.

#37
ziolo

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1901 postów
Dlatego w inchu mam zapas nasion i kombinuje co by tu jeszcze można było dołożyć z podobnych rzeczy mogących zapewnić pożywienie.

#38
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Jak masz nasiona i łopatę to tylko trochę wiedzy. Trzeba wiedzieć na jakich stanowiskach (gleba, naświetlenie) kiedy i w towarzystwie czego co sadzić. Np. marchewkę na zmianę cebulą lub porą, kukurydzę razem z ogórkami (tylko nie za gęsto) aby zapewnić symbiozę. Podstawowe informacje znajdują się na opakowaniach nasion.
Co by tu jeszcze :huh: ? Na razie żadnych pomysłów. Drzewa i krzaki (owocowe) z nasion wyhodować to już nie takie proste i wymaga czasu. Jajek tak nie przechowasz aby mieć z nich kury czy kaczki. Pozostaje przyroda. Czyli znajomość co jeszcze można zjeść zanim zbierze się plony oraz jak coś złowić i upolować.
Przypominało mi się, że można by było spróbować zasadzić ziemianki. Należ je pociąć na kawałki takie, które zawierają tzw. oczka (z nich puszą pędy) tylko bezpośrednio przed zasadzeniem bo inaczej (w kawałkach) się nie przechowają. Tylko, że pakowanie ich teraz do BOB to głupi pomysł.

#39
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
Ale w BOV się na nie miejsce znajdzie. Poza tym - będziesz uciekał na wieś, tam w jakimś domu w piwnicy się na pewno znajdzie worek czy dwa.

#40
Suchy

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 393 postów
Z domu na wsi to chyba mało kto ucieknie w razie jakiejś zadymy, bo przecież zamieszki odbywają się zazwyczaj w miastach, więc ciężko będzie zwędzić ziemniaki.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych