Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 Gdy zapasy się skończą - Zombie Zone Forum - strona 3

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Gdy zapasy się skończą


71 odpowiedzi w tym temacie

#41
Pan

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 98 postów
Wszyscy się tak na tą 'wieś' napalacie, może Was rozczaruję: sam jestem ze wsi, mieszkam na niej cały czas i powiem Wam jedno: czasy chowania świniaków i uprawy roli dawno się skończyły. Prawda, nadal są przydomowe ogródki, jednak są one niewielkie, raczej prowadzone dla rekreacji, podobne można znaleźć na działkach w mieście...

#42
DGLELE

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 261 postów
Akurat w moich terenach, na wsiach hoduje się świnie,krowy,króliki,kury a nawet owce. Kuzyn mieszka na wsi od hangaru ze zbożem, kukurydzą itp. 20m. A jest tam lekko 20ton zbóż. I jeśli miałbym uciekać to tylko w takie miejsca.


//edit literówki

#43
Paladin

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 134 postów
  • LocationMiłocice
Trzeba odróżniać "gospodarstwa" od "domów na wsi". U mnie we wsi przypada gdzieś z 1,5 gospodarstwa na 1 dom, dodatkowo dochodzi miejscowa piekarnia, silosy ze zbożem itd. Poza tym, jeżeli będzie naprawdę tęgi SHTF część ludzi ze wsi może uciekać do miejsc kojarzących się z bezpieczeństwem, czyt. posterunki policji, kościoły itd, więc szanse jakiejś są

Wyświetl postUżytkownik Pan dnia 15 styczeń 2013 - 22:48 napisał

czasy chowania świniaków i uprawy roli dawno się skończyły

Powiedz to mojemu sąsiadowi za*** na kombajnie po polach co lato ;)

#44
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Pan częściowo ma rację bo wieś wsi nie równa. Moja to tzw spuścizna komunizma. Po likwidacji PGR-ów struktura zatrudnienia znacznie się zmieniła. Rzeczywiście niewiele osób zajmuje się uprawą roli lub trzody. Ja również mimo, że mieszkam na wsi i posiadam kawałek pola to rolnictwem się nie zajmuję. Jednak możliwości i warunki są i w razie potrzeby można je wykorzystać. Chociaż w stanie wojennym słyszałem o takich co prosiaczki hodowali mieście w wanie w bloku. :ph34r: Ale sam tego nie widziałem więc niekoniecznie musi to być prawda. Choć teoretycznie możliwe. Wśród działkowców natomiast nie brakowało hodujących króliki lub nutrie.

#45
Zombiak

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 58 postów
Polecam http://survival.stre...spis_roslin.htm
Jest to spis roślin jadalnych. Na tej stronie są też zakładki do innych czynności survivalu niż jedzenie.

#46
sany91

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
Co do plądrowania. Z tego co mi sie wydaje to ludzie pierwsze co zrobią to pojadą do hipermarketów i na stacje benzynowe te miejsca są spalone. Dlatego moim pomysłem jest kierunek apteka i... Kioski. Każdy o nich zapomina a jest w nich wiele przydatnych rzeczy takich jak woda i napoje, słodycze, baterie, chemikalia i leki przeciwbólowe a do tego fajki, sam nie pale ale dobrze ich zebrać pokaźną ilość będzie to towar deficytowy i na wymianę można go przeznaczyć. A w niektórych kioskach można jeszcze zdobyć jakieś tandetne latarki, zapałki, zapalniczki, świeczki i inne cudeńka :)

#47
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
Zauważ też, że każdy kiosk albo ma zabezpieczenia w formie krat. Albo żaluzji antywłamaniowych. Zanim byś przebił się przez to, został byś zauważony na 100%.
w miejscy gdzie mieszkam, najbliższy sklep jest kilometr od domu. Ale do niego bym nie szedł. Właściciel jest w kole łowieckim i dwa ładne duże psiaki :P
A kolejny sklep jest już 7km od miejsca zamieszkania. Jedyna opcja to wypady do domów sąsiadów.

#48
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Czy zakładasz, że właściciel sklepu będzie siedział w domu i bronił dobytku, a inni sąsiedzi pozwolą ci bezkarnie grabić swoje domy i jeszcze specjalnie zostawia dla ciebie jedzenie?
Plądrowanie domów jest dobre na filmach. Ludzie będą siedzieć w nich tak długo aż im żarcia wystarczy a potem pójdą dalej. Jeśli natomiast ich zapasay (zastanówmy się czy w ogóle jakiekolwiek będą?) zostaną i będą czekać nienaruszone to będzie oznaczać, że ewakuacja była szybka, a co za tym idzie zagrożenie na tyle duże, że i plądrujących nie będzie.

W kioskach przeszkodą są dla ciebie kraty i żaluzje. Rozumiem, że twoi sąsiedzi zostawiają drzwi otwarte, albo klucze pod wycieraczką?

Pozatym jak to brzmi, będę okradał sąsiadów?. Codziennie mijasz tych ludzi na ulicy, czy na klatce i mówiąc im dzień dobry dobierasz cele, kogo okradniesz pierwszego? A może oni okradną Ciebie, do społu?
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#49
sany91

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
Co do kiosków i innych sklepów. Uważam że jeżeli będzie jakieś zagrożenie to ludzie będą siedzieć w pracy jak co dzień i dużo takich dobytków będzie w danym czasie otwartych, niektóre będą opuszczone w pośpiechu. A w domu warto mieć łoma i brzeszczoty :)

Co do okradania sąsiadów to hmmm w sumie to nie wiadomo jak każdy z nas by sie zachował tylko by przetrwać, ale warto to brać pod uwagę. Jednak u mnie w mieście to wątpię by ktoś robił sobie jakieś zapasy, a nawet jak je posiada to bedzie siedział w domu i ich pilnował, Bardziej bym sie nastawiał na plądrowanie garaży w których może być paliwo, przydatne narzędzia a nawet jakieś zapasy wody i żywności.

Do takich celów warto mieć mape z pozaznaczanymi hurtowniami napoji i żywności, Hurtowni różnych pierdółek typu parasolki baterie i inne badziewie. sklepów z częściami do samochodów i metalurgicznych. Przydatne będą też sklepy ogrodnicze. Ja mieszkam
kilometr od browaru perły ( mógłbym mieć zapas do końca życia :)

Nie oszukujmy sie w razie kataklizmu każdy z nas wcześniej czy później zaczął by plądrować, było by to nieuniknione.

#50
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
Kaktus, nie do końca z tym okradaniem sąsiadów. Mój styl życia bycia i pracy, jest jaki jest. Mieszkam i tak wystarczająco daleko od ludzi, żeby ich nie widywać nawet przez cały dzień kręcąc się wkoło domu. A tym bardziej rano, gdy wychodzę z domu.
Kioski jak napisałem, kraty, żaluzje. Ale sam bym jakoś specjalnie w nich nie szperał.
Z tym ,że ludzie zostaną w domach dopóki im się żarcie nie skończy to się zgodzę. Ale weź też na uwadze, że mogę mieć większe zapasy niż sąsiedzi, i kiedy oni opuszczą swój dom, pozostawiając cenne rzeczy. Opał, ubrania. materace albo narzędzia. Jest tutaj sporo zmiennych.
A co do właściciela sklepu, tak sądzę ,że bedzie siedział i pilnował dobytku. A żeby zaraz nie było wywodu ,że możliwe iż wyjedzie.. tere fere itd.
To trzeba było abyś go poznał. To jest jego, i choć by zdechnąć tam miał to nie wylezie w razie czego.
Druga pierwsza powódź, była taka że 3/4 osób wyjechało z miasta, zostawiając domy, a właściciel sklepu dalej czatował w domu. Do czasu gdy nie miał już nawet jak z domu wyjść, nie licząc dachu. :)

#51
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Jak czytam te posty o plądrowaniu i grabieniu - to flaki mi się wywracają.
Panowie jeśli na tym ma polegać wasze przygotowanie to długo nie pociągniecie, a jak traficie na mnie to bardzo krótko.
W stosunku do złodziei mam chorobliwą wręcz awersję.

#52
naznaczony

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 493 postów
  • Locationokolice Gołdapi
Ale chciałbym przypomnieć że plądrowanie i grabienie sprawdza się od tysięcy lat. Zawsze do tego dochodzi w kryzysowych sytuacjach.

#53
ziolo

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1901 postów
Sprawdza się owszem. U nas w kraju dostęp do broni palnej jest znikomy porównując z USA. Dlatego szabrownicy podczas SHTF będą sobie pozwalać na bardzo dużo. Nie spodziewaliby się jakiegoś większego oporu a tym bardziej ostrzału z broni palnej.

#54
Samuel

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 158 postów
I dlatego to dość korzystna opcja. Nie ma że boli, jak by przyszło co do czego, to pewnie nie jeden przeciwny by tak czy siak w końcu po prostu ograbił.
Polacy to nie Amerykanie, oni myślą że jeśli zgromadzą zapas żarcia i wody na rok, to chowając się w bunkrze przeżyją wszystkich innych. Polak to bardziej cwana, ale i niestety chamska i podła bestia. Ale takie mają większe szanse na przeżycie, a przecież o to chodzi.
Dbaj o swój nóż, bo kiedyś to dzięki niemu zadbasz o siebie.

#55
wilcham

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 385 postów

Wyświetl postUżytkownik Samuel dnia 04 sierpień 2013 - 11:46 napisał

Polak to bardziej cwana, ale i niestety chamska i podła bestia.

Oceniasz Polaków po sobie, czy też Ty jesteś chwalebnym wyjątkiem, ze szlachty, a reszta to chamy?

Nie zgadzam się z tezą, że Polacy to jakiś wyjątkowy naród pod względem /tego typu co wyżej/ cech negatywnych. Lubimy narzekać i lubimy gnoić sami siebie, taka moda jakaś dziwna. To podobne gadanie jak argument przeciwko łagodzeniu restrykcji posiadania broni palnej: "nie, bo Polacy to dzikusy i się wystrzelają".

Ale back on topic: Oczekiwanie, że SHTF to będę wielkie zakupy bez płacenia jest trochę śmieszne. Czytam wypowiedzi tutaj, ale też i teorie amerykańskich preppersów, o tym jak to w SHTF będą grabieże, "golden horde", anarchia i ogólne zezwierzęcenie. Dotychczasowe doświadczenia z katastrof pokazują coś zupełnie innego - ludzie wspierają się i pomagają sobie nawzajem, organizują się i walczą wspólnie z żywiołem. Wspólne i powszechne zagrożenie jednoczy ludzi, a nie ich dzieli. Są oczywiście wyjątki, które skorzystają z okazji, żeby poszaleć, ale to są właśnie wyjątki.

Weźcie pod uwagę, że u nas, którzy mamy jednorodne społeczeństwo, które generalnie wychowane jest ze świadomością, co to jest dekalog, co to jest wspólnota itp., takie akcje młodych-kolorowych jak w Wlk. Brytanii, Francji czy ostatnio w Szwecji, się nie zdarzają. Nawet nasi kibole, to jednak nie ta mentalność.

Również zakladanie, że w przypadku SHTF nagle władza i jej organy znikną, a ludzie będą mogli bezkarnie robić, co chcą, jest nierealne. Inna kwestia, czy władza będzie chciała reagować odpowiednio ostro, ale to już inna dyskusja.
Vigilate itaque, quia nescitis diem neque horam.

#56
Hummel

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 487 postów
Huzar, podczas każdego większego konfliktu, katastrofy na mniejsza skale czy po prostu zamieszek i demonstracji siły spoleczenstwo/wladza na ulicach zawsze wychodzą na jaw, największe szmaty. Bandyci i złodzieje.
Określanie osób które z góry zakładają ze w razie czego będą zaspokajać swoje potrzeby przez grabież,złodziejami jest co najmniej nie na miejscu. Wszak prędzej czy później sam stal byś się złodziejem.
Co innego gdy właścicieli juz nie ma, odeszli/ wyjechali.. No cokolwiek. Wtedy zabierasz rzeczy które straciły właściciela.
ja sam nie zakładam ze bym siedział w domu, aż by to mnie ktoś zanim. Może od razu bym odpadł. Nie twierdze ze tak nie będzie. Ale mieszkanie wśród osób ę i ą, które mieszkają tak daleko od ludzi aby mieć spokój on innych ma swoje plus i minusy. Mało kto zajmuje się bardziej domem niż to potrzeba.
Nie osadzaj od razu, tylko postaw się na miejscu innej osoby.
Ja nie wiem gdzie mieszkasz i jakie masz warunki do życia. Dlatego nie skreslam Cię i co byś nie napisał, ze byś mordował, kradł. Bo nie wiem czy tam gdzie mieszkasz inaczej by się nie dalo. I nie obraz się przez to co napisałem. Takie jest moje zdanie ;)

#57
Samuel

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 158 postów

Wyświetl postUżytkownik wilcham dnia 04 sierpień 2013 - 13:51 napisał

Oceniasz Polaków po sobie, czy też Ty jesteś chwalebnym wyjątkiem, ze szlachty, a reszta to chamy?

Nie zgadzam się z tezą, że Polacy to jakiś wyjątkowy naród pod względem /tego typu co wyżej/ cech negatywnych. Lubimy narzekać i lubimy gnoić sami siebie, taka moda jakaś dziwna. To podobne gadanie jak argument przeciwko łagodzeniu restrykcji posiadania broni palnej: "nie, bo Polacy to dzikusy i się wystrzelają".

Jestem wielkim, chwalebnym, zacnym... zwykłym szarym polakiem. Takim, który po prostu nie lubi przebierać w słowach i mówi co myśli. A jeśli masz jakiś problem jak większość ludzi postrzega swój naród... no, to nie mój problem już.
Ponadto spójrz może na taki zwrot jak ,,bardziej"- więcej od jakiegoś punktu odniesienia. Nie maximum w danym kryterium.
A to co pokazują twoje teorie, to jak sam napisałeś to tylko teorie. Bo choć mówisz o jakichś katastrofach, to na pewna żadna nie była zwiastunem końca świata. Po za tym pokazanie w tv akcji mieszkańców, czy ochotniczego wojska, to nie jest podgląd na mentalność wszystkich ludzi w Polsce. Telewizja pokazuje to co chce, no chyba, że sam przeżyłeś powódź czy co cie tam wie, to wycofuje ostatnie zdanie. Ale jeśli możesz powiedzieć szczerze, że dokładnie każdy twój sąsiad spieszył ci z pomocą i vice versa.
Dbaj o swój nóż, bo kiedyś to dzięki niemu zadbasz o siebie.

#58
palowski

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 49 postów
  • LocationBB/Krk
Samuel, a na czym Ty właściwie opierasz swoje opowieści o cechach Amerykanów i Polaków?

Wyświetl postUżytkownik huzar dnia 16 styczeń 2013 - 22:53 napisał

Chociaż w stanie wojennym słyszałem o takich co prosiaczki hodowali mieście w wanie w bloku. :ph34r: Ale sam tego nie widziałem więc niekoniecznie musi to być prawda. Choć teoretycznie możliwe.

potwierdzone źródłami jest hodowanie krowy w bloku mieszkalnym w Sarajewie w czasie oblężenia miasta 1992 - 1996. widziałem zdjęcia i opisy w jednym z wydawnictw traktujących o tym okresie, niestety nie posiadam skanów, zdjęć ani zanotowanego tytułu. książka po serbsko-chorwacku, ale dało się zrozumieć.

Wyświetl postUżytkownik sany91 dnia 26 lipiec 2013 - 01:04 napisał

[...]fajki, sam nie pale ale dobrze ich zebrać pokaźną ilość będzie to towar deficytowy i na wymianę można go przeznaczyć.

mit obalony. luźne tłumaczenie:
Wymiana towarów
Okej, minęło kilka miesięcy od rozpoczęcia sytuacji SHTF, która zmieniła twoją miejscowość w Mogadishu. Potrzebujesz zapasów.
Wskakujesz do samochodu swojej mamusi i ciśniesz 50 km do najbliższej mieściny. Chwilę po dotarciu na miejsce rzucasz na stół pudełko amunicji, świetny bimber i kilka numerów "Nastoletnich Lizaczków" mając nadzieję na wymianę za karton mleka i tampony.

Zgadnij co stanie się z lalusiowatym, wycackanym "świeżakiem" na każdym z czarnych rynków trzeciego świata?

Jeżeli ma szczęście - zostanie okradziony. Jeżeli ma pecha - zgwałcony, po czym zadźgany śrubokrętem.

Czarny Rynek to zło niezbędne w mojej pracy. Kupowałem bimber spod lady w Indonezji, broń z bagażnika Land Cruisera na Bliskim Wschodzie. W każdym z tych miejsc amatorzy dają się zabijać każdego dnia, na porządku dziennym

Życzę więc powodzenia w podbijaniu czarnego rynku po wydarzeniach SHTF z plecakiem pełnym najbardziej pożądanych artykułów, licząc na to, że ludzie będą przestrzegać zasad kurtuazji i pamiętać o honorze.

http://www.deathvall...l-the-5-things/

Użytkownik palowski edytował ten post 04 sierpień 2013 - 20:21


#59
Samuel

    Przewodnik

  • Użytkownik
  • PipPipPip
  • 158 postów
Opowieściami prędzej bym nazwał hodowanie nieco większych niż złota rybka zwierząt w swym domu, choć oczywiście nie twierdzę, że to nie prawda, sam podobne rzeczy słyszałem.
To jest tylko i wyłącznie moje zdanie. Może to złe zdanie? A może Twoje/Wilchama zdanie jest złe? A może żadne z naszych nie jest zupełną prawdą, kto wie. Ile ludzi w obydwu narodach, tyle powinno być o nim opini, bo gdyby ludzie byli tacy, jakich odgrywają w codziennym życiu- świat byłby nieco lepsze co już jest pewniejsze.
A opieram je na wszystkim co widzę, słyszę, czytam i domyślałam się patrząc po ludziach.
Jak to powiedział kiedyś Cezary Pazura- ,,Bo Polska to specyficzny kraj. Musisz uważać, aby nikt ci nie napluł na twarz. Tak, po prostu, za darmo."

Użytkownik Samuel edytował ten post 04 sierpień 2013 - 22:16

Dbaj o swój nóż, bo kiedyś to dzięki niemu zadbasz o siebie.

#60
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
@ Hummel sam napisałeś, że "Co innego gdy właścicieli już nie ma, odeszli/ wyjechali.. No cokolwiek. Wtedy zabierasz rzeczy które straciły właściciela."
Owszem mogą się zdarzyć sytuacje, że będzie konieczne zawłaszczenie czyjegoś mienia. Zwłaszcza jeśli wystąpi to cokolwiek. Jednak nie uważam aby w takiej sytuacji była to kradzież (jeśli ktoś porzucił swoje mienie na stałe). Jednak zakładanie z góry, że jakby co, to łapię łom i idę na szaber lub rozbój - nie mieści się w moich standardach moralnych.
Co do obrażania to jestem daleki od tego.





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych