Tak siedzę i czytam forum przy okazji słuchając "zimy" Vivaldiego dotarło do mnie jakie jest moje przygotowanie odnośnie kolejnego "końca świata", które ma nastąpić w grudniu tego roku.
Przyszło mi to do głowy również odnośnie tematu o broni palnej.
Jakie są moje zapasy?!
Wiadomo, że ten koniec świata oczywiście nie nadejdzie (niestety albo i stety), ale jakie jest minimum jakie powinniśmy mieć?
Każdy z nas posiada zestawy EDC, BOB'y itd.
Ale na ile nam to starczy?
Czy nasze EDC, BOB są na tyle przygotowane, aby dać nam szanse na przeżycie po zużyciu zapasów żywności, wody dalej z dala od zapasów dotychczasowego życia?
Co osobiście potrzebuję uzupełnić?
- amunicja: 9 mm PARA, .22 LR, 12/70 (7,62 wz. 43 mam lekki zapas i zamówioną puszkę już w sklepie)
- racje żywnościowe - termin suchych polskich "S" kończy się w maju lub lipcu tego roku; nawet jak spożyję je w grudniu to nic mi się nie stanie, ale sam fakt
- tabletki do odkażania wody
- pokrywka do kubka stalowego, aby szybciej zagotować wodę na kuchence
- jakaś płachta bo niestety zamówiony namiot nie dotarł i to zamówienie nie zostało zrealizowane
Na razie to tyle, a jakie są wasze potrzeby/przygotowania/przemyślenia w tym temacie?
Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!
#2
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:07
Ja staram się mieć zapas żywności, wody, piwa, nestea, koli, papieru toaletowego i papierowych ręczników oraz chemii domowej na miesiąc. Żywność to to co na codzień jemy. Makarony, ryż, kasza, kukurydza puszkowana, pomidory puszkowane, brzoskwinie i ananas używane najczęściej do sałatek. Olej i oliwa. Kiszonki i weki własnej roboty. Wina i nalewki. Gotowe sosy Dawtona i trochę puszek z gotowymi zupami z Lidla z przydatnością do spożycia co najmniej do 2014. Suszone owoce, kiśle i budynie instant. Mam też worek ziemniaków, cebuli i kilka pęczków włoszczyzny. Kończy mi się zapas czekolady.
Brakuje mi namiotu. Nie mam kuchenki przenośnej. Muszę kupić i zamontować alternatywny sposób zasilania do pompki od centralnego ogrzewania. Zrobić zapas opału węgla i drewna. Sprawdzić czy wędzarka nie potrzebuje remontu i zrobić w końcu trochę własnej kiełbasy i boczku.
Brakuje mi namiotu. Nie mam kuchenki przenośnej. Muszę kupić i zamontować alternatywny sposób zasilania do pompki od centralnego ogrzewania. Zrobić zapas opału węgla i drewna. Sprawdzić czy wędzarka nie potrzebuje remontu i zrobić w końcu trochę własnej kiełbasy i boczku.
#3
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:09
Jako że w razie SHTF mam zamiar okopać sie w domku na wsi to planuje w ciągu następnych paru miesięcy ogarnąć zapas jedzenia na pół roku dla 2 osob. Do tego dobry zapas wody (chyba 2 paleto-pojemniki po 1000l) i powinno byc ok. Na razie mam okolo miesiaca na półkach ale chce zdecydowanie więcej.
O amunicje się na razie nie martwie bo kwity na broń dopiero sie generują.
Z ciekawości, co uważasz za dobry zapas ammo? (typy widze ze masz takie same jak ja czyli .22, 9mm, 12g, 7.62x39, ja planuje jeszcze 7,62x54 ale sie zobaczy).
I drugie pytanie - nie do tego wątku ale jak coś bedzie można wydzielić. Czy zakładasz że w razie jakich kolwiek niepokojów społecznych organy zostawią w twoim posiadaniu broń palną? Ja uważam że jak tylko zacznie sie coś dziać natychmiast bedzie do zdeponowania na lokalnym komisarciacie..
O amunicje się na razie nie martwie bo kwity na broń dopiero sie generują.
Z ciekawości, co uważasz za dobry zapas ammo? (typy widze ze masz takie same jak ja czyli .22, 9mm, 12g, 7.62x39, ja planuje jeszcze 7,62x54 ale sie zobaczy).
I drugie pytanie - nie do tego wątku ale jak coś bedzie można wydzielić. Czy zakładasz że w razie jakich kolwiek niepokojów społecznych organy zostawią w twoim posiadaniu broń palną? Ja uważam że jak tylko zacznie sie coś dziać natychmiast bedzie do zdeponowania na lokalnym komisarciacie..
Pozdrawiam
Rafał
Rafał
#4
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:26
1. Mam zamiar wybudować schron/piwnice - czesc materiałów juz jest, czesc zamowiona.
2. Broń - jutro skladam papiery o przyjecie do klubu strzeleckiego - zobaczymy jak sie potoczy wszystko.
3. EDC - wstyd przyznac ale nie mam, jestem w trakcie kompletowania.
4. Żywnośc - kupno racji wojskowych,suchary,puszki, mre.
5. Wyposażenie - camelback, jeszcze jeden nóż, tabletki do odkażania wody, menażka do gotowania wody, pałatki 2 żeby sklecić ewentualny namiot, maska przeciwgazowa, dozymetr., mapy satelitarne najbliższych okolic ~50km,
Ogólnie, z każdego tematu na forum cos "wynosze" i sukcesywnie dokupuje
2. Broń - jutro skladam papiery o przyjecie do klubu strzeleckiego - zobaczymy jak sie potoczy wszystko.
3. EDC - wstyd przyznac ale nie mam, jestem w trakcie kompletowania.
4. Żywnośc - kupno racji wojskowych,suchary,puszki, mre.
5. Wyposażenie - camelback, jeszcze jeden nóż, tabletki do odkażania wody, menażka do gotowania wody, pałatki 2 żeby sklecić ewentualny namiot, maska przeciwgazowa, dozymetr., mapy satelitarne najbliższych okolic ~50km,
Ogólnie, z każdego tematu na forum cos "wynosze" i sukcesywnie dokupuje
MAŁY CZERWONY NAPIS
#5
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:28
Co do tych organów to ja od nich otrzymałem broń i w razie "W" otrzymam kolejną więc tutaj się nie wypowiadam.
Raczej to będzie zależało od tego jakiego rodzaju to będzie zagrożenie: wewnętrzne czy zewnętrzne.
Przy tym pierwszym to na pewno, przy drugim raczej wątpię chyba, że jakieś pospolite ruszenie uruchomią to wtedy kto wie.
Co uważam za dobry zapas ammo?
Hmm sam nie wiem.
Obecnie mam ok. 150 szt. 9 mm PARA, 100 szt. .22 LR, 25 szt. TRAP 12/70 i chyba 10 szt. breneki (ale pewności teraz nie mam) oraz około 1000 szt. 7,62 mm wz. 43.
Na pewno potrzebuję więcej 9 mm, ale to patrzę pod kątem wyjazdów na strzelnice w celach treningowych czy zawodów, aby nie jeździć przed każdym wyjazdem na strzelnicę specjalnie do sklepu, to samo z .22 LR.
Jak zakupię AKMSN'a to wtedy będę chciał mieć kilka magazynków w zapasie. Znalazłem tanie na allegro i muszę zakupić z 10 szt. chociaż nie wiem czy 5 mi nie wystarczy.
Podstawowy zapas jak dla mnie to ponad 300 szt. do długiej i ok. 200 szt. do krótkiej.
Kwestia na jakiego rodzaju zagrożenia się szykujemy.
Jeżeli na totalny chaos to im więcej tym lepiej.
Raczej to będzie zależało od tego jakiego rodzaju to będzie zagrożenie: wewnętrzne czy zewnętrzne.
Przy tym pierwszym to na pewno, przy drugim raczej wątpię chyba, że jakieś pospolite ruszenie uruchomią to wtedy kto wie.
Co uważam za dobry zapas ammo?
Hmm sam nie wiem.
Obecnie mam ok. 150 szt. 9 mm PARA, 100 szt. .22 LR, 25 szt. TRAP 12/70 i chyba 10 szt. breneki (ale pewności teraz nie mam) oraz około 1000 szt. 7,62 mm wz. 43.
Na pewno potrzebuję więcej 9 mm, ale to patrzę pod kątem wyjazdów na strzelnice w celach treningowych czy zawodów, aby nie jeździć przed każdym wyjazdem na strzelnicę specjalnie do sklepu, to samo z .22 LR.
Jak zakupię AKMSN'a to wtedy będę chciał mieć kilka magazynków w zapasie. Znalazłem tanie na allegro i muszę zakupić z 10 szt. chociaż nie wiem czy 5 mi nie wystarczy.
Podstawowy zapas jak dla mnie to ponad 300 szt. do długiej i ok. 200 szt. do krótkiej.
Kwestia na jakiego rodzaju zagrożenia się szykujemy.
Jeżeli na totalny chaos to im więcej tym lepiej.
#6
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:49
Wiadomo, im więcej tym lepiej ale bez popadania w skrajność. Gdzieś to trzeba trzymać
.
1000szt 7,62 to jest akrurat dobry zapas IMHO bo tą amunicje będzie można znaleźć najłtwiej
Ja na pewno będe stawiał na duża ilość .22 LR bo: jest tania, zajmuje malo miejsca, i przy odpowiednim poziomie umiejętnośći jest wystarczająco skuteczna.
Ze znajomym z ktorym planujemy takie rzeczy policzylismy okolo 6000 sztuk w calosci bylo by bezpieczna ilościa. okolo 1k 7,62x39, 500 7,62x54, 500 12g (dobrze by bylo wiecej ale strasznie duzo miejsca zajmuje), 1000 9mm Para, 2000 .22LR, 1000 .223 Rem.
Taka ilość jest jeszcze rozsadna w magazynowaniu i na tyle duża że powinna wystarczyć do czasu aż sie nie ustabilizuje wszystko. A jak nie wystarczy to znaczy ze jest problem.
Co do 1szego akapitu, jesli moge zapytac, NSR?? Bo się nad tym zastanawiam sam (dopiero co wróciłem z zagranicy po dluższej nieobecności i brzmi to rozsądnie).
1000szt 7,62 to jest akrurat dobry zapas IMHO bo tą amunicje będzie można znaleźć najłtwiej
Ja na pewno będe stawiał na duża ilość .22 LR bo: jest tania, zajmuje malo miejsca, i przy odpowiednim poziomie umiejętnośći jest wystarczająco skuteczna.
Ze znajomym z ktorym planujemy takie rzeczy policzylismy okolo 6000 sztuk w calosci bylo by bezpieczna ilościa. okolo 1k 7,62x39, 500 7,62x54, 500 12g (dobrze by bylo wiecej ale strasznie duzo miejsca zajmuje), 1000 9mm Para, 2000 .22LR, 1000 .223 Rem.
Taka ilość jest jeszcze rozsadna w magazynowaniu i na tyle duża że powinna wystarczyć do czasu aż sie nie ustabilizuje wszystko. A jak nie wystarczy to znaczy ze jest problem.
Co do 1szego akapitu, jesli moge zapytac, NSR?? Bo się nad tym zastanawiam sam (dopiero co wróciłem z zagranicy po dluższej nieobecności i brzmi to rozsądnie).
Pozdrawiam
Rafał
Rafał
#7
Napisano 10 styczeń 2012 - 00:57
Nie, nie NSR.
Zapasy dość sporawe.
Co do .22 LR to posiadam pistolet w tym kalibrze.
Kiedyś na próbę kupiłem amunicję .22LR firmy WINCHESTER okazało się później, że jest to karabinowa amunicja i w pistolecie pojawiały się problemy z podawaniem. Pocisk był minimalnie dłuższy w porównaniu do naboju .22LR pistoletowego.
Z kolei na jednych zawodach na 100 metrów z karabinka .22LR (broń obiektowa) przez przypadek użyłem właśnie naboi pistoletowych i wszystko trafiło pod tarczą.
Więc jeżeli będziesz miał w tym kalibrze pistolet i karabinek to podwój tą ilość lub dodaj połowę i podziel na dwa rodzaje amunicji.
Ciągle się zastanawiam nad włożeniem do BOB'a pistoletu startowego/sygnałowego START2 jaki posiadam oraz paczki naboi i kompletu rac do niego.
Niestety jego gabaryty są średnie i wolałbym START1 bo jest bardzo mały, ale może S2 wystarczy...
Jednak waga tego zestawu nie jest mała, a chodzi mi po głowie pewien pomysł...
Zapasy dość sporawe.
Co do .22 LR to posiadam pistolet w tym kalibrze.
Kiedyś na próbę kupiłem amunicję .22LR firmy WINCHESTER okazało się później, że jest to karabinowa amunicja i w pistolecie pojawiały się problemy z podawaniem. Pocisk był minimalnie dłuższy w porównaniu do naboju .22LR pistoletowego.
Z kolei na jednych zawodach na 100 metrów z karabinka .22LR (broń obiektowa) przez przypadek użyłem właśnie naboi pistoletowych i wszystko trafiło pod tarczą.
Więc jeżeli będziesz miał w tym kalibrze pistolet i karabinek to podwój tą ilość lub dodaj połowę i podziel na dwa rodzaje amunicji.
Ciągle się zastanawiam nad włożeniem do BOB'a pistoletu startowego/sygnałowego START2 jaki posiadam oraz paczki naboi i kompletu rac do niego.
Niestety jego gabaryty są średnie i wolałbym START1 bo jest bardzo mały, ale może S2 wystarczy...
Jednak waga tego zestawu nie jest mała, a chodzi mi po głowie pewien pomysł...
#8
Napisano 10 styczeń 2012 - 01:09
Zapas spory ale po 1sze ammo bedzie tańsze w ten sposób, po drugie latwiej będzie też trenować.
Co do .22 to interesuje mnie tylko karabinek wiec problem z rodzajem amunicji nie istnieje w tym wypadku.
Zastanawiam sie również nad karabinkiem na nabój pistoletowy 9mm para ale jakoś nie nic co jest obecnie dostepne na rynku do mnie nie przemawia więc do czasu aż znajdę kogoś kto mi ściagnie sub2k od kel-teca to sobie odpuszcze temat.
Co do pistoletu sygnalowego to sam sie nad tym zastanawialem (głównie dla rac) ale na razie zrezygnowałem z niego w BOB właśnie ze względu na gabaryty. Nie będe kupował na próbe bo Idealnie chcialbym zastąpić to takim patentem:
http://www.truflare....nal%20Kits.html
ale w warunkach europejskich znalezienie czegos takiego w rozsadnej cenie jest trudne.
Ale musze zerknac na race do tego start-a..moze by sie dalo coś wydumać żeby to odpalaćz takiego pena
Co do .22 to interesuje mnie tylko karabinek wiec problem z rodzajem amunicji nie istnieje w tym wypadku.
Zastanawiam sie również nad karabinkiem na nabój pistoletowy 9mm para ale jakoś nie nic co jest obecnie dostepne na rynku do mnie nie przemawia więc do czasu aż znajdę kogoś kto mi ściagnie sub2k od kel-teca to sobie odpuszcze temat.
Co do pistoletu sygnalowego to sam sie nad tym zastanawialem (głównie dla rac) ale na razie zrezygnowałem z niego w BOB właśnie ze względu na gabaryty. Nie będe kupował na próbe bo Idealnie chcialbym zastąpić to takim patentem:
http://www.truflare....nal%20Kits.html
ale w warunkach europejskich znalezienie czegos takiego w rozsadnej cenie jest trudne.
Ale musze zerknac na race do tego start-a..moze by sie dalo coś wydumać żeby to odpalaćz takiego pena
Pozdrawiam
Rafał
Rafał
#9
Napisano 10 styczeń 2012 - 13:09
U nas po staremu. Jedzenia z bieżących zapasów to na miesiąc wystarczy, ale jak wykończę dom to mamy w planie dokupić:
- zamrażarkę (dużą) na zapas mrożonek, mięsa, ryb i ... benzyny 95 (etylina w minusowej temp. nie ulega rozpadowi).
- agregat prądotwórczy do 2KW,
- komplet butli propanowych (4szt) na zapas do centralnego,
- jeszcze dwa komplety nowych filtropochłaniaczy do masek,
- kłębek drutu kolczastego (tanie a w razie "W" przydatne ustrojstwo)
- na wiosne komplet nasion warzyw do wysiania w ogrodzie,
- kilka krzewów i drzew owocowych,
- psa i kota,
- lornetkę (najlepiej z noktowizorem),
- a po zrobieniu kwitów oczywiście obowiązkowo broń:tj .strzelbę pompkę cal. 12/70 lub 12/76 + po kilka paczek ammo każdego rodz. (saboty, slugi, lotki, breneki...) a jak już jakimś cudem kasa dopisze to jakiś fajny warmint lub ekspres w cal. .223 REM, lub konkretnie 30-06 + paka ammo., przygrnę też pewnie jakąś starą rozdętą dubeltówkę z połamaną kolbą w śmiesznej cenie do oberżnięcia.
Narazie tyle powinno mi wystarczyć do okopania się w chaupie.
- zamrażarkę (dużą) na zapas mrożonek, mięsa, ryb i ... benzyny 95 (etylina w minusowej temp. nie ulega rozpadowi).
- agregat prądotwórczy do 2KW,
- komplet butli propanowych (4szt) na zapas do centralnego,
- jeszcze dwa komplety nowych filtropochłaniaczy do masek,
- kłębek drutu kolczastego (tanie a w razie "W" przydatne ustrojstwo)
- na wiosne komplet nasion warzyw do wysiania w ogrodzie,
- kilka krzewów i drzew owocowych,
- psa i kota,
- lornetkę (najlepiej z noktowizorem),
- a po zrobieniu kwitów oczywiście obowiązkowo broń:tj .strzelbę pompkę cal. 12/70 lub 12/76 + po kilka paczek ammo każdego rodz. (saboty, slugi, lotki, breneki...) a jak już jakimś cudem kasa dopisze to jakiś fajny warmint lub ekspres w cal. .223 REM, lub konkretnie 30-06 + paka ammo., przygrnę też pewnie jakąś starą rozdętą dubeltówkę z połamaną kolbą w śmiesznej cenie do oberżnięcia.
Narazie tyle powinno mi wystarczyć do okopania się w chaupie.
"Z bronią jest jak z kondomem. Lepiej mieć i nie użyć, niż potrzebować i nie mieć."
#10
Napisano 10 styczeń 2012 - 16:51
Hmm, pies i kot to dodatkowe mordki do wyżywienia.
Nie jestem teraz pewien, ale większość strzelb przyjmuje naboje 12/70 i 12/76 przy czym przy pompkach załadujesz wtedy mniej do magazynu.
Co do tych długopisów do wystrzeliwania to właśnie nad czymś takim myślałem, ale muszę trochę popracować nad tym.
Piszesz slugi, breneki a to nie czasem to samo lub podobnego rodzaju pociski?
Nie chce mi się teraz dokładnie sprawdzać, ale wydaje mi się, że tak.
Od drutu kolczastego lepsza koncentryna (konczertina) - to jest przydatne ustrojstwo!
Nie jestem teraz pewien, ale większość strzelb przyjmuje naboje 12/70 i 12/76 przy czym przy pompkach załadujesz wtedy mniej do magazynu.
Co do tych długopisów do wystrzeliwania to właśnie nad czymś takim myślałem, ale muszę trochę popracować nad tym.
Piszesz slugi, breneki a to nie czasem to samo lub podobnego rodzaju pociski?
Nie chce mi się teraz dokładnie sprawdzać, ale wydaje mi się, że tak.
Od drutu kolczastego lepsza koncentryna (konczertina) - to jest przydatne ustrojstwo!
#11
Napisano 11 styczeń 2012 - 09:23
W Polsce w myślistwie utarło się że breneka to poprostu ołowiany kulisty gładki pocisk w teflonowej czy plastikowej oprawie wiodącej. Slug zaś to pojęcie szersze i obejmuje swym znaczeniem zarówno breneki jak i całą masę innych pocisków w przeróżnych (zazwyczaj tępych lub wielokątnych) kształtach wykonanych niekoniecznie z samego ołowiu. Więc każda breneka to slug, ale nie każdy slug to breneka. Dlatego pewnie napisałem obie nazwy w poprzednim poście.
Pies - potrzebny do wczesnego ostrzegania - poza tym wierny i oddany zwierz broniący pana do ostatniego tchnienia. Można na psie polegać - w przeciwieństwie do niektórych ludzi
Kot - posiada zdolności parapsychologiczne - wykrywa anomalie, i dziwne skupiska energii skrzętnie je omijając. Poza tym łapie myszy i inne szkodniki - przydatny w gosp. domowym.
Konczentrina o której piszesz jest napewno fajna ale trochę się jej boję i niewiem czy sam bym się nie pochlastał rozwijając to ustrojstwo. Raz się tym skaleczyłem i nie mam zamiaru próbować ponownie.
Pies - potrzebny do wczesnego ostrzegania - poza tym wierny i oddany zwierz broniący pana do ostatniego tchnienia. Można na psie polegać - w przeciwieństwie do niektórych ludzi
Kot - posiada zdolności parapsychologiczne - wykrywa anomalie, i dziwne skupiska energii skrzętnie je omijając. Poza tym łapie myszy i inne szkodniki - przydatny w gosp. domowym.
Konczentrina o której piszesz jest napewno fajna ale trochę się jej boję i niewiem czy sam bym się nie pochlastał rozwijając to ustrojstwo. Raz się tym skaleczyłem i nie mam zamiaru próbować ponownie.
"Z bronią jest jak z kondomem. Lepiej mieć i nie użyć, niż potrzebować i nie mieć."
#12
Napisano 19 styczeń 2012 - 22:38
Też mam zwierzęta. W ostateczności je zjem (jak mi żona pozwoli
). Zamierzam jeszcze przychodować trochę drobiu lub króliki.
Ci co mieszkają na wsi -gdy nastanie czas zombi - chyba mają większe możliwości i szanse.
Na poważnie utrzymuję:
- zapas wody + zamierzam kupić filtr do oczyszczania i tabletki (może spróbuję jeszcze raz wykopać studnię - w poprzednim miejscu woda była za głęboko);
- miesięczne zapasy żywności dla 2 osób (łatwiej utrzymać rotację) zamierzam zwiększyć do 3 miesięcy;
- zapas pa;iwa (gaz, bęzyna, 50l wina w razie czego przerobię na biopaliwo
);
- opał na zimę (6 miesięcy);
- zapał i siły własne - czyli kondycję. Bezcenne za resztę zapłacisz karą
(ale o tym to inne posty).
Problem energia elektryczna - co lepsze - ogniwa, agregat, czy panele słoneczne? Pewnie wszystkiego po trochu.
Ci co mieszkają na wsi -gdy nastanie czas zombi - chyba mają większe możliwości i szanse.
Na poważnie utrzymuję:
- zapas wody + zamierzam kupić filtr do oczyszczania i tabletki (może spróbuję jeszcze raz wykopać studnię - w poprzednim miejscu woda była za głęboko);
- miesięczne zapasy żywności dla 2 osób (łatwiej utrzymać rotację) zamierzam zwiększyć do 3 miesięcy;
- zapas pa;iwa (gaz, bęzyna, 50l wina w razie czego przerobię na biopaliwo
- opał na zimę (6 miesięcy);
- zapał i siły własne - czyli kondycję. Bezcenne za resztę zapłacisz karą
Problem energia elektryczna - co lepsze - ogniwa, agregat, czy panele słoneczne? Pewnie wszystkiego po trochu.
#13
Napisano 19 styczeń 2012 - 22:58
Huzar..właśnie jestem na etapie myślenia o prądzie i wodzie.
co do wody to wiem już że będe używał dwóch paleto-pojemnikow po 1000l kazdy do zbierania deszczówki + wykopie studnie.
Co do prądu. Po przemyśleniach wydaje mi sie że mieszanka wiatru z panelami jest najrozsadniejsza. Sam zaczne pewnie od jakiejs prostej elektrowni wiatrowej typu amerykanka. Zagladnij tu: www.mala-elektrownia.ovh.org/ i tu: http://www.otherpowe...ower_wind.shtml .
Co do paneli jeszcze nie jestem pewien, poza tym budzetowo nie wiem czy sie uda w najblizszym czasie.
Zastanawiam sie pomiędzy 24V a 48 V ale jeszcze nie podjąłem decyzji.
Agregat - jako zapas zapasu. Pewnie jakis stary wojskowy, do tego coś stabilizującego napięcie które z niego wychodzi.
co do wody to wiem już że będe używał dwóch paleto-pojemnikow po 1000l kazdy do zbierania deszczówki + wykopie studnie.
Co do prądu. Po przemyśleniach wydaje mi sie że mieszanka wiatru z panelami jest najrozsadniejsza. Sam zaczne pewnie od jakiejs prostej elektrowni wiatrowej typu amerykanka. Zagladnij tu: www.mala-elektrownia.ovh.org/ i tu: http://www.otherpowe...ower_wind.shtml .
Co do paneli jeszcze nie jestem pewien, poza tym budzetowo nie wiem czy sie uda w najblizszym czasie.
Zastanawiam sie pomiędzy 24V a 48 V ale jeszcze nie podjąłem decyzji.
Agregat - jako zapas zapasu. Pewnie jakis stary wojskowy, do tego coś stabilizującego napięcie które z niego wychodzi.
Pozdrawiam
Rafał
Rafał
#14
Napisano 23 styczeń 2012 - 02:44
Nadal u mnie pozostaje do realizacji:
- amunicja: 9 mm PARA, .22 LR, 12/70 (7,62 wz. 43 mam lekki zapas i zamówioną puszkę już w sklepie)
- tabletki do odkażania wody
- pokrywka do kubka stalowego, aby szybciej zagotować wodę na kuchence
- mata samopompująca
- gwoździe,
- taśma życia,
- żel antybakteryjny,
- trytytki (opaski zaciskowe)
- apteczka z Lidla
- amunicja: 9 mm PARA, .22 LR, 12/70 (7,62 wz. 43 mam lekki zapas i zamówioną puszkę już w sklepie)
- tabletki do odkażania wody
- pokrywka do kubka stalowego, aby szybciej zagotować wodę na kuchence
- mata samopompująca
- gwoździe,
- taśma życia,
- żel antybakteryjny,
- trytytki (opaski zaciskowe)
#15
Napisano 26 styczeń 2012 - 12:04
Użytkownik raffie dnia 19 styczeń 2012 - 22:58 napisał
co do wody to wiem już że będe używał dwóch paleto-pojemnikow po 1000l kazdy do zbierania deszczówki + wykopie studnie.
#16
Napisano 26 styczeń 2012 - 12:48
Tak, w lipcu chyba wchodzi nowa ustawa energetyczna która ma sporo ułatwić jeśli chodzi o takie rzeczy ale nie znam szczegółów. Ja myśle że taką elektrownie bede stawiał wcześniej, zobaczymy co mi w gminie powiedzą
.
A co do tych paleto pojemnikow - ja też będe je ustawiał na zewnatrz. Na pewno bede je obkładał czarną folią (żeby światło słoneczne nie generowało żyjątek). W zimie pewnie trzeba będzie spuszczać wodę. Problem z deszczówka jest taki, że to prawie woda destylowana wiec bez "doprawienia" do picia średnio się nadaje. A ja na razie nie mam studni wiec w razie dlugotrwalych problemów z wodą było by to jedyne źródło awaryjne. I teraz pytanie czym "doprawić"?
A co do tych paleto pojemnikow - ja też będe je ustawiał na zewnatrz. Na pewno bede je obkładał czarną folią (żeby światło słoneczne nie generowało żyjątek). W zimie pewnie trzeba będzie spuszczać wodę. Problem z deszczówka jest taki, że to prawie woda destylowana wiec bez "doprawienia" do picia średnio się nadaje. A ja na razie nie mam studni wiec w razie dlugotrwalych problemów z wodą było by to jedyne źródło awaryjne. I teraz pytanie czym "doprawić"?
Pozdrawiam
Rafał
Rafał
#17
Napisano 26 styczeń 2012 - 13:11
Użytkownik raffie dnia 26 styczeń 2012 - 12:48 napisał
A ja na razie nie mam studni wiec w razie dlugotrwalych problemów z wodą było by to jedyne źródło awaryjne. I teraz pytanie czym "doprawić"?
Najprościej to sól jodowana w proporcji 1 łyżeczka na 1L wody. Wtedy masz podstawowe składniki mineralne w postaci: Na+, Cl-, oraz jod. Na tym uciągniesz długo. Ponadto najlepiej podczas gotowania wrzucić tam jeszcze owoce + cukier i masz całkiem fajny kompot który nie jest "jałowy" w porównaniu z czystą wodą.
PS: Woda destylowana (spożywcza) NIE JEST WCALE TRUJĄCA!!! Pije się ją podczas leczenia kamicy nerkowej oraz piasku w pęcherzu. Wypłukuje ona minerały z dróg moczowych i wogóle z organizmu, ale nie truje!
"Z bronią jest jak z kondomem. Lepiej mieć i nie użyć, niż potrzebować i nie mieć."
#18
Napisano 27 styczeń 2012 - 13:10
Użytkownik AbraKadabra dnia 26 styczeń 2012 - 13:11 napisał
Woda destylowana (spożywcza) NIE JEST WCALE TRUJĄCA!!! Pije się ją podczas leczenia kamicy nerkowej oraz piasku w pęcherzu. Wypłukuje ona minerały z dróg moczowych i wogóle z organizmu, ale nie truje! 
Bez jedzenia można wytrzymać długo. Odwodnienie to inna bajka. Warto więc zadbać żeby jak najwięcej z nią dostarczyć do organizmu.
#19
Napisano 04 luty 2012 - 10:57
Co do grudnia 2012 i ta podejrzewam że nic się nie stanie, ale jak zakończę ten rok akademicki to w trakcie wakacji planuje zrobić bardzo poważne zapasy do których moi rodzice podchodzą z dużym uśmiechem na ustach, niby nic oryginalnego spory zapas konserw kilka racji żywnosciowych, puszki z kukurydzą domowe przetwory, posiadamy na podwórku taką beczkę 1000l i pompę do szpica wodnego, więc jeżeli by pokombinować z tabletkami do uzdatniania wody, filtrami brita itd można by zrobić zapas lub wręcz stale go uzupełniać.
Dodatkowo w planie poza żywnością, bronią( z braku pozwolenia na cokolwiek będzie to broń biała wszelkie siekiery proce wiatrówki a nawet piła spalinowa) i środkami medycznymi (cały opisany w innym dziale trauma bag+ ew coś w stylu IFAKa dla każdego członka rodziny) planuje posiadać zapas paliwa benzyna i ropa( tylko nie wiem jak wygląda termin przechowywania benzyny w takich kanistrach), jedzenie dla psów kilka ładnych kg suchej karmy i trochę puszek
no i ewentualny zapas baterii światła (brak agregatu) łączności czyli inny podstaw niezbędnych do przetrwania.
AAA zapomniałem zapas środków czystości i higieny osobistej oraz jakaś forma zabezpieczenia się przed ew epidemią(kilka fartuchów zapas masek rękawiczek środków dezynfekcyjnych)
Ogólnie nastawiam się na ogólnoświatową panikę, a jedyne co nam wtedy grozi to jakiś zmasowany opad śniegu, psychoza w sklepach i kosmiczne ceny paliwa na stacjach benzynowych
Dodatkowo w planie poza żywnością, bronią( z braku pozwolenia na cokolwiek będzie to broń biała wszelkie siekiery proce wiatrówki a nawet piła spalinowa) i środkami medycznymi (cały opisany w innym dziale trauma bag+ ew coś w stylu IFAKa dla każdego członka rodziny) planuje posiadać zapas paliwa benzyna i ropa( tylko nie wiem jak wygląda termin przechowywania benzyny w takich kanistrach), jedzenie dla psów kilka ładnych kg suchej karmy i trochę puszek
no i ewentualny zapas baterii światła (brak agregatu) łączności czyli inny podstaw niezbędnych do przetrwania.
AAA zapomniałem zapas środków czystości i higieny osobistej oraz jakaś forma zabezpieczenia się przed ew epidemią(kilka fartuchów zapas masek rękawiczek środków dezynfekcyjnych)
Ogólnie nastawiam się na ogólnoświatową panikę, a jedyne co nam wtedy grozi to jakiś zmasowany opad śniegu, psychoza w sklepach i kosmiczne ceny paliwa na stacjach benzynowych
Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych

Logowanie »
Rejestracja

Do góry









