Użytkownik AbraKadabra dnia 30 styczeń 2012 - 09:49 napisał
[...] Bo jak ci ktoś pałą zamłuci to nieważne gdzie będzie latarka i tak oberwiesz. A nawet przy palnej też jest dupa zbita jak ci ktoś ze śrutówy wypłaci z większej odległości
Bierzesz pod uwagę, krótko mówiąc, przypadki skrajne. Technik tych używa się przede wszystkim razem z bronią krótką. Jeśli posiadasz gotową do strzału broń, to jesteś gotowy jej użyć, a więc Twój argument dotyczący pałki jest bezsensowny, bo zagrożenie = reakcja , czyli strzał w kierunku atakującego, aby się obronić. Co do śrutówki, to na pewno większe szanse na przeżycie mam gdy trafi we mnie 50% śrutu, niż powiedzmy te 100%
Użytkownik AbraKadabra dnia 30 styczeń 2012 - 09:49 napisał
Zresztą jak sami piszecie te szkolenia co chwilę się zmieniały - to chyba najlepszy dowód na to że jak by nie trzymać latarki to i tak mamy przekichane gdy nas ktoś zauważy i chce zrobić kuku.
Zmieniały się bo wtedy bandyci z policjantami grali w lola i na odwrót.
1. Policjanci trzymają latarkę blisko broni = Bandyci strzelali w źródło światła, czyli praktycznie w korpus policjanta.
2. Policjanci się wycwanili i źródło światła trzymali z daleka od korpusu = bandyci strzelali dalej w źródło światła i chybiali
3. Bandyci się wycwanili i strzelali obok źródła światła = Policjanci zbierali kulki
4. Policjanci trzymali broń obok pistoletu = Badyci chybiali
5. itd
Ale tutaj chodzi o sytuację w której przez parę lat toczyły walkę dwie te same grupy, które "znały się" i mogły się uczyć na własnych błędach. Wątpię, żeby w Polsce jakiś bandzior się tak wycwanił, żeby strzelać obok źródła światła a nie bezpośrednio w

Dlatego moim zdaniem nauka takich technik jest jak najbardziej sensowna
Użytkownik AbraKadabra dnia 30 styczeń 2012 - 09:49 napisał
Co innego użycie tych filtrów (kolorów) - to ciekawa kwestia - zapodajcie coś więcej na ten temat

Chodzi głównie o skrócenie czasu, który potrzebny jest oku do przystosowania się do ciemności. Czerwone światło, znacznie skraca ten czas. Dla przykładu wyobraź sobie taką sytuację. Idziesz w patrolu, jest księżycowa noc, nie posiadacie noktowizorów i nie chcecie rzucać się w oczy, więc podróżujecie korzystając z tego co wam natura dała, czyli z oczu i światła odbitego od księżyca. Niestety, księżyc nie emituje tyle światła by np przeczytać mapę, dlatego potrzebujesz czegoś dodatkowego, dlatego wyciągasz latarkę np. z czerwonym filtrem. Niesie to za sobą dwie główne korzyści. Raz, że po skończeniu używania latarki emitującej rozproszone czerwone światło, twoje oko szybciej przystosuje się do ciemności; Dwa, czerwone światło jest mniej widoczne niż białe.
Sprawdzone w praktyce. Co prawda sam nie posiadam latarki z filtrem, ale kumple podczas strzelanek airsoftowych w nocy owszem. Czuć różnicę, jak ktoś walne Ci po oczach niebieskim lub czerwonym światłem, a gdy później ktoś walnie Ci białym światłem po oczach