Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 Woda do B.O.B.a i jej przenoszenie - Zombie Zone Forum

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Woda do B.O.B.a i jej przenoszenie


29 odpowiedzi w tym temacie

#1
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 1739 postów
Dorosły człowiek potrzebuje około 2 litrów wody na dzień. Przemieszczanie się z ciężkim B.O.B.em na plecach można zaliczyć do wzmożonej aktywności fizycznej i przydałby się kolejny litr.
Tak więc minimalnie potrzebujemy 9 litrów na 3 dni. Przyjmując, że 1litr waży 1kg to mamy na plecach 9kg a to sporo. Zakładamy, że wszystko może być skażone i nie uda nam się pozyskać jej z natury. W czym przenosicie H2O?
Ja mam dwa 3l bukłaki Camelbak oraz 2 butelki Nalgene... musiałbym dokupić jeszcze jedną.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#2
LARPAK

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3283 postów
Na 3 dni to nie ma wiekszego problemu przenosic/przechowywac, ale dluzszy okres (blizej nieokreslony) to juz srednie rozwiazanie.
Ja bazuje na wodzie butelkowanej.
Kupilem tez w Ikei dwa plaskie bidony, ale jeszcze nie mam pomyslu na ich wykorzystanie w BOB'ie chyba, ze awaryjnie.

#3
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 1739 postów
Odnośnie jedzenia to nie ma większego problemu ale z wodą to może być kłopot. 9 litrów starczy na komfortowe przeżycie 3 dni i tyle chciałbym mieć przy sobie. A co będzie później to nie wiem, będzie trzeba kombinować z filtrami itp. ale ten temat chciałbym aby był był poświęcony wodzie, którą weźmiemy z domu. Przemieszczanie się z dwoma 5 litrowymi baniakami na pewno nie jest wygodne.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#4
LARPAK

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3283 postów
Tak to jest jak z tel pisze.
Chodzilo mi o Twoj sposob przechowywania.
Aby wode przefiltrowana fltrem FPW-50 przechowywac z 2 tygodnie trzeba srodkow chemicznych, a co dopiero jak kranowe czy butelkowana nalejesz do buklakow etc.

#5
ziolo

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1901 postów
W bobie mam 5 butelek 0,5 L. Do tego camela na 3L do zalania w razie W.
Jeśli przechowywać wodę to tylko fabrycznie pakowaną.
Każda nalewana/pakowana przez nas nie będzie się nadawała do spożycia po krótkim okresie czasu.

#6
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Targanie 5l baniaka rzeczywiście jest mało wygodne, ale ostatnio w T. wyhaczyłem własnie 5l kanistry na wodę za 1,50. Może nie do BoBa ale jako awaryjny pojemnik bardzo dobre.

Ziolo masz rację z tą wodą, ale KnockeR pisał o 3 dniach. Przez taki czas woda kranowa wytrzyma.

9 litrów to rzeczywiście min. i to bez uwzgledniania higieny osobistej. Nie mam jakiś wyjątkowych naczyń, bo głównie bazuję na sklepowych PEtach. Dwa termosy 0,5 l, butelka stalowa 0,6l, butelka składana z pcv 0,5 l, tak wieć opierając się jedynie o to, mam wody na 1 dzień.
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#7
ziolo

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 1901 postów
Kranowa kranowej nie jest równa. Osiedlowa kiedy mieszkałem w blokach nie nadawała się do spożycia po 2 gotowaniach i szybko porastała glonami.
Teraz na wsi wodę mogę pić prosto z kranu.
Zamiast butelek można zapodać 2 camele.W molle jeden na drugim i już mamy 6L.

#8
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Ja używam (mam w BoB) wodę w butelkach 0,5 i 1 l (fabrycznych). Camele wydają się najwygodniejszym rozwiązaniem. Nastawiam się mimo wszystko na pozyskiwanie (uzdatnianie) wody. Targanie z sobą 9 l to dużo. Nie mieszkamy na pustyni. Poza tym w przypadku takiego skażenia wody jak zakładasz pewne będzie też skażone powietrze. Ile litrów powietrza potrzeba na 3 dni? ;)
P.S.
Moim zdaniem woda z kranu wcale nie musi być gorsza od tej "mineralnej" w butelkach.
Pojawienie się w wodzie glonów wcale nie znaczy, że jest niezdatna do spożycia (chociaż nie wygląda apetycznie). Bardziej obawiał bym się tego świństwa, którego nie wiać gołym okiem.

#9
LARPAK

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3283 postów
Kranówka itd. nie jest zła, ale jeżeli rozmawiamy o BOB'ie to nie można zapasów wody opierać o camele/butelki/manierki etc., które napełnimy sobie przed wyjściem.
Pamiętajcie, że o awarii wyłączeniu dostaw wody czy dostać się do BOB'a możemy jak już będzie za późno więc nie zdążymy nalać sobie zapasów wody i co wtedy?
Co jeżeli będzie skażona woda w zbiornikach wodnych i jej uzdatnianie czy pozyskiwanie będzie utrudnione - przynajmniej na terenie, na którym się znajdujemy?

Nie można opierać zapasów wody w BOB'ie tylko na tym, że naleję sobie wody jak SHTF, a długotrwałe przetrzymywanie wody w camelbakach, manierkach, butelkach nie zamkniętych fabrycznie jest ryzykowaniem zdrowia już na samym starcie.

#10
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
@ LARPAK słusznie prawisz, że BOB powinien być gotów.
Ja BOBa rozumie, że go biorę i spieprzam bo wiem, że wszystko co potrzebne w nim jest. Nie przystępuję do jego pakowania jak jest SHTF bo może się właśnie okazać, że wody nie ma, zapałki zamokły a zapalniczki nie mogę znaleźć itp. Więc w nim znajduje się woda w butelkach.
Z drugiej strony dom też mam wyposażony w spory zasób wody (butelkowej, kranówki w zbiornikach a nawet deszczówki).

#11
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 1739 postów
U mnie to wygląda tak, że obok B.O.B.a stoją 2x5l butelki wody i gdy coś się stanie to albo będę miał czas sobie przelać wodę do bukłaków albo chwytam te 10l i przelewam je później.
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#12
wilcham

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 385 postów

Wyświetl postUżytkownik LARPAK dnia 01 listopad 2012 - 11:15 napisał

a długotrwałe przetrzymywanie wody w camelbakach, manierkach, butelkach nie zamkniętych fabrycznie jest ryzykowaniem zdrowia już na samym starcie.

A mam pytanie - w czym lepsza jest woda butelkowana fabrycznie zamknięta, od kranówki nalanej do takiej samej butelki i zakręconej? Czy kranówka skoro jest chlorowana, to nie powinna dłużej być zdatna do spożycia niż woda fabrycznie butelkowana?

A żeby było ontopic, to ja za grosze kupiłem na Allegro jakieś powojskowe tabletki chlorowe - 1 sztuka na 10 litrów. Będzie woda śmierdzieć, ale powinno wybić faunę. Można też kupić zwykłą wybielinkę i dolewać. Polska to nie Arizona, z większości miejsc można dojść w kilka godzin do jakiejś wody - jeziora, rzeki itp.
Vigilate itaque, quia nescitis diem neque horam.

#13
LARPAK

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3283 postów
Chociażby stąd, że po otwarciu takiej butelki zakręconej tuż po nalaniu i jednej częściowo używanej i zostawione to na ok. 1,5 tygodnia w aucie (ciepło, zimno itd.) zrobiło z tej wody wodę śmierdzącą.

#14
wilcham

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 385 postów
Zgadza się, tak samo woda z dozowników, ta w 5 galonowych zbiornikach z podgrzewaczem i schładzaczem, psuje się szybko (nie znam się, ale chyba te dozowniki ozonuja wodę). Natomiast kranówka od kilku miesięcy trzymana na pawlaczu w kuchni, wlana do butelek PET po zużyciu wody kupionej, smakuje tak samo i nie śmierdzi.
Vigilate itaque, quia nescitis diem neque horam.

#15
LARPAK

    Zombie Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • 3283 postów
Kranowka kranowce nie rowna. Do tego dolicz zmiany temperaturowe, ilosc powietrza w butelce itd.
A tak wogole zapach i smak to dwie rozne wlasciwosci fizyczne wody. Ja napisalem o zapachu, a nie smaku wiec hamuj pieta.

#16
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Woda wystawiona na działanie powietrza i sywków w nim zawartych psuje się po pewnym czasie, np. butelkowana woda źródlana otwarta i odststawiona na kilka dni zaczyna początkowo śmierdzieć, tak jak pisaliście a następnie budzi się do życia. Przechowywanie jej w lodówce opóźnia ten proces. Nie wiem kiedy zaczyna być niezdatna do picia zupełnie. Woda kranowa, wiadomo, jest różna, ale psuje się tak samo. Nie jest to kwestia jedynie syfu w rurach itp. tak było zawsze. Właśnie z tego powodu "piraci z karaibów" zabierali beczki rumu a nie słodkiej wody.

Tak więc przechowywanie wody nalewanej samodzielnie jest przydatne, ale jako zapas wody gospodarczej-do mycia itp. w celach spożywczych lepiej ją chyba jakoś uzdatnić.
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#17
AbraKadabra

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1314 postów
  • Locationmałopolska
To ja natknąłem się na taką oto (z dawna poszukiwaną) wodę mineralną puszkowaną. Znabyłem 2 puszki 0,33L i wrzuciłem do B.O.Ba. Skusiło mnie lekkie opakowanie, porcja wody w sam raz do przyrządzenia zupy oraz to że jest gazowana więc w razie potrzeby może też działać jako orzeźwiacz :)

Dołączona grafika


Mam z nią tylko jeden problem - mianowicie data przydatności! :wacko: Powiedzcie mi na ciul ktoś datuje wodę mineralną i to jeszcze GAZOWANĄ gdzie CO2 działa tam jako atmosfera ochronna naturalnie konserwująca wodę! Czy taka woda nie może stać w takiej puszce kilka/kilkanaście/kilkadziesiąt lat? Najwyżej przesiąknie koloidami aluminiowymi ale nie powinna się zepsuć jeśli nie wystawię ją na działanie ciepła/mrozu itp. - prawda?

Dołączona grafika

Czy po upływie tej daty woda będzie szkodliwa dla zdrowia? Nie sądzę.... Na zajęciach na studiach mieliśmy coś na temat higieny w podróży i tam był cały wykład o wodach (uzdatnianie, przechowywanie, nabywanie w krajach trzeciego świata itd.) i stąd zapamiętałem że najlepiej spisuje się woda gazowana bo nie psuje się tak jak zwykła nabrana do butelki (gdzie jest powietrze zamiast gazu). Czy ktoś się ustosunkuje do mojego toku myślenia?
"Nie ma takiej choroby, której nie dało by się wyleczyć za pomocą 30.06" E.Hemingway

#18
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Jestem tego samego zdania co Ty. Nie bardzo rozumiem co w tej wodzie może się popsuć dopóki puszka nie zostanie otwarta i nie dostaną się z zewnątrz jakieś ustrojstwa (bakterie, grzyby zarazki itp.)
Przypuszczam, że to taka asekuracja ze strony producenta.
P.S.
Z ciekawości sprawdziłem opakowanie na soli którą kupiłem dzisiaj "Sól jodowana warzona" i co widzę. Opis NaCl chlorek sodu. Najlepiej spożyć przed 21.10.2013. Jest mi to w stanie ktoś wytłumaczyć. Może biorą pod uwagę okres połowicznego rozpadu pierwiastków. ;)

#19
Suchy

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 393 postów
Może jakieś wymogi prawne, które niewiele mają wspólnego z rzeczywistą przydatnością do spożycia?

#20
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Wymogi prawne obchodzi się stwierdzeniem "termin przedatności nieograniczony" czy jakoś tak. Wydaje mi się, że pod tym względem panuje wolna amerykanka. Zauwazcie, że są też różne kategorie tych wpisów - Spożyć przed; Najlepiej spożyć przed; co daje pewne pole manewru.

Huzar a ta sól to może drogowa :P
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych