Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 witaminy i suplementy - Zombie Zone Forum

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

witaminy i suplementy


13 odpowiedzi w tym temacie

#1
lkulos

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 26 postów
Panowie!

wszystko ładnie pięknie, ale czy ktos się zastanawia ł nad tym tematem??

W razie czegoo będxizemy żywić się konserwami kuskusem itp. lepsze to niż byc głodnym. Macie jakies pomysły odnośnie suplementacji co by wiadomo podczas ucieczki nie nabawić sie przeziebienia, lub w ekstremalnych sytuacja szkorbutu.

#2
naznaczony

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 493 postów
  • Locationokolice Gołdapi
Wiadomo - jak się tylko natknie na jakieś pozostałości sadu, czy dzikie owoce to trzeba pożreć ile wejdzie.

W dawnych czasach szkorbut był bardzo częstą chorobą wśród marynarzy. Częściowo rozwiązywano ten problem zabierając duże ładunki cebuli będącej dobrym źródłem wit. C. Pito też grog - napój sporządzony z silnego alkoholu rozcieńczonego wodą i zawierającego sok z cytrusów. Te patenty były najczęściej spotykane bo takie "suple" można długo przechowywać i nie tracą swoich właściwości. Wiem też, że prymitywne ludy zamieszkujące Syberię piły napar z igieł sosnowych, który też ma sporo tej witaminy.

Najlepszą suplementacją jest zdrowe odżywianie. Jeżeli doszłoby do przeciągającej się sytuacji kryzysowej, to najlepiej jeść jak najbardziej różnorodne pokarmy. Wiem, że może to być niełatwe, ale jeśli by tylko była okazja, to trzeba się starać zdobyć jakieś "inne" jedzenie. No i też dobrym rozwiązaniem byłoby zgromadzenie kilku opakowań różnych witamin i innych suplementów w swojej spiżarni.

Ja staram się w miarę zdrowo odżywiać i biorę tylko tran na wzmocnienie odporności i żelazo bo często oddaje krew.

#3
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Warzywa i owoce zawierają wszystko co potrzebne organizmowi. Mam na myśli witaminy i minerały. Żadne więc tabletki z witaminami ani suplementy diety nie są potrzebne. Po prostu należy się normalnie odżywiać. Rozumie, że w dzisiejszych czasach to trudne. Wystarczy poczytać napisy na opakowaniach. W czasie apokalipsy pozostanie powrót do natury, a ta nie zaszkodziła naszym przodkom to i nam może wyjść na zdrowie ;).
Dlatego radzę iść za moim przykładem i samemu piec chleb, robić wędliny, soki i inne przetwory. Zrobić zapas miodu, który się nie popsuje.
Jeśli jednak chodzi o BOBa to właściwie trudno sobie wyobrazić zapakowania świeżych owoców i warzyw. W starych (nie wiem jak jest teraz) wojskowych S-kach były cukierki witaminizowane (sztuk raz). Ja racje kompletuję sobie sam więc oprócz konserw mięsnych są konserwy rybne. Ponadto w celu dostarczenia witamin i minerałów spakowałem: mieszankę suszonych owoców i orzechów, cukierki witaminizowane, główkę czosnku, sól. Być może dodam rzeczywiście jakieś suplementy chociaż jestem ich przeciwnikiem - pewnie będzie to multiwitamina z magnezem.

#4
lkulos

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 26 postów
Oczywiście zgadzam się z przedmówcami.
Jednak w sytuacji do której się przygowowujemy trudno będzie na szybko zorbanizowac warzywa owoce.

Ja na alledrogo już któryś raz kupiłem taki oto wynalazek :

TREC MULTI PACK 240 tabl PAK Multipack 36 WITAMIN

no niby są to witaminy dla kuturystów, ale nikt nie zmusza Cie do łykania po 2 pastylki (jak w opisie) jedna tabletka zapewnia ponad 100% dawek dziennych.

I najważniejsze człowiek po tych witaminach tak śmierdzi że żaden komar nie podleci :D

#5
TaQ97

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 18 postów
Mam pytanie Huzar. Czy wędliny robisz ze zwierząt, które hodujesz ?

#6
sany91

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
Huzar trzymasz w BOB czosnek? Nie śmierdzi Ci potem cała torba? ( wiem w razie "W" to zapach czosnku to może sobie nam latać i dynd... ) Ale nie wyobrażam sobie sytuacji gdy goście wchodzą do przedpokoju gdzie widzą załadowany a z niego ów zapaszek psującego sie czosnku :D. Chyba że masz jakis ciekawy sposób na przetrzymywanie go? ;>

#7
samuel1

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 3 postów
Jeśli rzeczywiscie BOB wisi w przedpokoju to najlepszy sposób na przechowywanie to wymiana czosnku co jakiś czas, zanim się zepsuje i mozna go jeszcze wykorzystać w kuchni. Wymaga to niestety pamiętania o tym, ale to tak jak z pozostalymi zapasami, które trzeba co jakiś (czasem krotszy, czasem dłuższy) czas wymieniać

#8
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
@ TaQ79 Co do wędlin to zwierzątek sam nie hoduję. Kiedyś kupowałem u znajomego rolnika i dodawałem upolowaną dziczyznę. Teraz poluję na okazje w supermarketach. Cena żywca (prosiaczek) kosztuje teraz 6 zł za kilogram, a żywiec to zważony przed ubiciem. Czyli nie wszystko nadaje się do przerobienia. Przymierzam się do hodowli paru sztuk drobiu ale z tego wędlin raczej nie będzie :).
Co do czosnku to nie śmierdzi jeśli jest cała główka (tak jak cebula nie drażni oczu póki się nie zacznie jej obierać). Oczywiście w BOBie jest zapas jedzenia (racje) na trzy dni. Nie samym czosnkiem człowiek żyje :). I całość żywności podlega rotacji. Najczęściej w sposób naturalny. Zabieram BOBa na prawie wszystkie wypady (przynajmniej te powyżej 24 godz.) i zjadam co tam mam, a potem uzupełniam. Jeśli nie używam, a tak często jest w okresie zimowym zaglądam do BOBa i robię przegląd raz na kwartał. Wszystko trzeba "przewietrzyć" sprawdzić nie tylko żywność ale i pozostałe wyposażenie.

#9
wilcham

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 385 postów
Do BOB'a warto spakować witaminy i minerały w tabletkach, a najlepiej do tego jakiś izotonic w proszku. Wszelkie katastrofy, ewakuacje itp. mają niestety wspólną cechę - prędzej czy później pojawia się biegunka, nie daj Bóg wywołana czymś poważniejszym, typu cholera. A wtedy odwodnienie i śmierć. Od tego w razie prawdziwego SHTF najwięcej ludzi zginie. Najlepsze są preparaty wieloelektrolitowe np Gastrolit, ale drogie i (chyba) na receptę. Można zrobić taki preparat tez samemu: tabletka witaminowa, pół łyżeczki soli i dwie łyżeczki miodu na 500ml.
Vigilate itaque, quia nescitis diem neque horam.

#10
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Największe zagrożenie w razie SHTF stanowi nie brak witamin - to nie z tego powodu pojawiają się wspominane choróbska (biegunka ... ). Tylko spożywanie przez ludziska brudnej (zanieczyszczonej wody). Robi się problem z jej oczyszczeniem i przegotowaniem. Dlatego: 1. mamy zapasy wody w BOB; 2. damy sobie radę z jej oczyszczeniem i przegotowaniem; 3. jak zabraknie wody "pewnej" (mam na myśli z zapasów lub przez nas uzdatnionej) to pijmy tylko piwo i winno (z zakorkowanych butelek) to sprawdzony sposób od wielkich pomorów w Średniowieczu.

#11
dublet

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 81 postów
Ja łykam witaminę C z dzikiej róży w postaci suplementu firmy Nutrend i powiem szczerze,że zapas na czarną godzinę też tego suplementu zrobię...

#12
naznaczony

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 493 postów
  • Locationokolice Gołdapi
To piwem da się nawodnić? Jak ja wypiję butelkę piwa to co prawda gasi pragnienie, ale po pewnym czasie chce się pić jeszcze bardziej i trzeba sięgnąć po wodę (lub kolejne piwo ;) ).

#13
Aqualinespirit

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 96 postów

Wyświetl postUżytkownik dublet dnia 28 grudzień 2013 - 09:43 napisał

Ja łykam witaminę C z dzikiej róży w postaci suplementu firmy Nutrend i powiem szczerze,że zapas na czarną godzinę też tego suplementu zrobię...

To powiem Ci chłopie, że ostro przepłacasz. Kwas l-askorbowy w cenie 30 PLN za kilogram (plus przesyłka) można kupić na Allegro. Jest to ten sam izomer, który występuje naturalnie w przyrodzie, jego właściwości są identyczne jak witamina c w cebuli, czy cytrynie, tudzież dzikiej róży.
Kiedyś naturalna suplementacja miała sens, bo człowiek umiał tylko robić witaminę C prawoskrętną, czyli izomer, który się gorzej przyswajał i można było go przedawkować, ale teraz kupno czegokolwiek innego niż sproszkowanego kwasu l-askorbowego jest niczym innym jak wyrzucaniem pieniędzy w błoto.
Rayz-Do
zawsze i wszedzi

#14
dublet

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 81 postów
Kilo tu i kilo tam i trzeba mieć nie zły magazyn na wypadek "w" żeby pomieścić same witamy i minerały...





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych