Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 ZZ Coffee Club - Zombie Zone Forum

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

ZZ Coffee Club


12 odpowiedzi w tym temacie

#1
KnockeR

    Administrator

  • Administrator
  • 1739 postów
Zastanawiam się ilu z Was jest uzależnionych od kawy? Gdyby nastała zombie apokalipsa to byłby to jedyny produkt, bez którego ciężko byłoby mi żyć.
Jaką kawę lubicie i jak ją parzycie?
Ostatnio zakupiłem kawiarkę bialetti moka express i kawa z tego wynalazku smakuje mi do tego stopnia, że pomimo wagi chyba zacznę zabierać ją ze sobą do lasu :)
When the Zombies come, I'll be ready!
Zombie Zone Survival w świecie postapokalipsy!

#2
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Mój związek z kawą jest dość burzliwy i przechodzi różne fazy. Jeszcze 5-6 lat temu nie piłem kawy zupełnie. Później z rzadka wchodziło jakieś latte, capuccino, delikatne kawy z dużą ilością mleka (albo nawet parzone na samym mleku). Obecnie już od dłuższego czasu pijam kawę czarną (sypaną, rozpuszczalną, z ekspresu ciśnieniowego) ale z dość dużą ilością cukru, 2-3 łyżeczki, sporadycznie strzele sobie latte. Kawa zaczęła wypierać herbatę z mojego menu.

Nie mam kawiarki, ale jeden mój kolega ma, Pamiętam jak na spływie kawa gotowana na butli, a potem na ognisku przy wykorzystaniu kawiarki smakowała wyśmienicie. Na wyjścia w teren polecam kawy firmy Grower;s Cup ( http://growerscup.com/eng/ ), smaczne, łatwe w obsłudze, naturalne, lekkie.

Kaw z automatu po 1zł nie potrafie wypić, z żadną ilością cukru.

p.s. Ciekaw jestem czy Kubek ZZ podnosi jakość kawy? ;)
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#3
Tomahawk47

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 364 postów
O tak!
Kawa trzyma mnie przy życiu. Zwykle pijam rozpuszczalną Nescafe -niestety te są bezkofeinowe ale z dodatkiem syropu waniliowego do kawy podnosi moje morale.
Jeśli chodzi o tzw. "plujkę" to tutaj wybredny nie jestem, ale staram się unikać Tchibo (tej z namalowaną palmą bo jakaś kwaśna się wydaje)
Czasami na mieście strzelam sobie latte, chociaż ciężko nazwać to prawdziwą kawą.
Ogólnie królują u mnie lekkie specjały, ale i tak uzależniają

Użytkownik Tomahawk47 edytował ten post 30 wrzesień 2013 - 15:31


#4
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Zazwyczaj pijałem kawę "po turecku ale od czasu pobytu we Włoszech zasmakowałem w expreso. Przywiozłem z stamtąd ekspres do kawy Bialetti moka. Zdecydowanie najlepsza kawa. Czasami dobrą expreso (nie mylić z ekspresu) można kupić na stacjach CPN lub lokalu. Powinno się ją pić ze szklanką wody (oczywiście woda osobno - na "zapitkę").
P.S.
:) Pamiętam jak w drodze powrotnej z Włoch (po prawie miesięcznym pobycie i picu expreso) w samolocie zamówiłem kawę - wydała mi się taka lurowata i niedobra, że jej nie wypiłem.
Mam dwa Bialetti: jeden na 4 porcie, a drugi na 2. Jednak na pomysł spakowania do BOBa (tego mniejszego) nie wpadłem - chyba zbędny luksus. Chociaż pojemnik z kawą zajmuje godziwe miejsce ;).

Użytkownik huzar edytował ten post 30 wrzesień 2013 - 18:25


#5
stalker_PL

    Snajper

  • Moderator
  • 1022 postów
  • LocationToruń
Osobiście to pijam kawę w każdej postać, wszystko zależy jak mi się chce ją robić i na jaką mam ochotę. Moja kobieta zawsze stara się i kombinuje z kawą dla mnie i robi z różnymi syropami smakowymi, mlekiem na różne sposoby, samemu to mnie lenistwo ogarnia i wiadomo. A kawę piję od jakoś 6 lat. ;)
Rzeczy niemożliwe załatwiam od razu, cuda zajmują mi trochę czasu...
https://www.facebook.com/PawelSP2PR/
https://www.facebook.com/subsurvivors/
Dołączona grafikaDołączona grafikaSP2PR

#6
huzar

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1455 postów
  • LocationSkwierzyna
Z sokami :huh: - no nie wiem. Polecam za to spróbować zwłaszcza expreso z odrobiną arametto. Arametto to taki likier rodem z Włoch o lekko gorzkawym smaku.

#7
Kaktus Morderca

    Hunter

  • Użytkownik
  • PipPipPipPipPipPip
  • 1121 postów
Amelinium ku#wa, no ameliniowe ;)

Huzar@ Amaretto to jedyny "syrop" jaki można dolać do kawy. Reszta tych wynalazków jakoś mi nie podchodzi.
"Jedzmy gówno, przecież miliony much nie mogą się mylić!"
http://szlachetny-dzikus.blogspot.com/

#8
konaku

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 27 postów
Kawy nie pijam. Polecam jednak alternatywe yerba mate - w roznych mixach ;)
Soki robie sam w wyciskarce od szczypiorku i rzodkiewki po jablka i marchew :rolleyes:

#9
WarBlok

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 313 postów
  • LocationDeGie
AeroPress rządzi i mocna kawa na wagę ;)



#10
Kosa

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 355 postów
  • LocationOsiek
O pochwalam Aeropress, choć swój musiałem ostatnio sprzedać z braku finansów ;(

Zwykle pije mało kawy, ale przez to kupuje porządną w palarni :P ( 1kg takiej kawy = ok.70zł)
Plujki nie potrafię wypić ( dla mnie ohyda i zabija każdą dobrą kawę),

Wychwalam tylko:
- Ekspres Ciśnieniowy
- Aeropress
- Cold Brew
- Moka
- i w teren rozpuszczalna :P ( ew. zabieram cold brew)

#11
wilcham

    Rekrut

  • Użytkownik
  • PipPipPipPip
  • 385 postów
Na SHTF to lepiej już teraz zacząć się przyzwyczajać do kawy z cykorii, herbaty z lipy, a od czekolady albo w ogóle odzwyczaić, ale nażreć się na zapas. Potem ciężko będzie.
Vigilate itaque, quia nescitis diem neque horam.

#12
sany91

    Zwiadowca

  • Użytkownik
  • PipPip
  • 51 postów
Ja kawę pije od niedawna bo jakieś 2 lata. Nistety jak pracuje ( kucharz ) to nie bede pracował jak nie mam pod ręką kawy. Teraz jest to najczęściej rozpuszczalna z mlekiem. Był taki okres że piłem na potęgę doppio ( podwójne espresso ) potrafiłem wypić ich 5 dziennie bez mleka i cukru. Jest to ok 50ml kawy a może i 70ml, a kopie bardziej jak wypicie 2 kubków jakiejś rozpuszczalnej. Niestety zaprzestałem ponieważ wypłukało mi magnez strasznie a i serce zaczynało dziwnie bić po wypiciu takiej ilości

#13
Anna Kowalska

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 14 postów
Mój system jest napędzany kofeiną. W mieście pod postacią dużego latte (czyli na podwójnym espresso :)) z ekspresu ciśnieniowego, które przy okazji dostarcza też cennych kalorii z pełnotłustego mleka. ;) Staram się nie przekraczać dawki jednego kubka dziennie, bo potem odwyk jest bolesny. I tak mam problem, jeśli utknę w dziczy na tydzień albo dłużej- syndrom odstawienia objawia się taką migreną, że czasem nie da się iść w linii prostej. W czasie krótszych wypadów napędza mnie adrenalina- każdorazowo mamy jakiś scenariusz, cele, zadania do wykonania na zasadzie "jak się nie uda, to nie żyjemy". Problem w tym, że poziom adrenaliny po trzech- czterech dniach spada. Nauczyłam się wtedy oszukiwać nałóg Etopiryną- to kofeina w tabletkach bez recepty. :) No, i oczywiście mam zapas kawy mielonej i ziarnistej, żeby w razie czego złagodzić odwyk. :D





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych