Warning: Illegal string offset 'html' in /home/knocker/domains/zombie-zone.pl/public_html/forum/admin/sources/classes/output/publicOutput.php(1739) : eval()'d code on line 914 Sprzęt to nie wszystko - Zombie Zone Forum

Skocz do zawartości

Welcome to Zombie Zone Forum
Register now to gain access to all of our features. Once registered and logged in, you will be able to create topics, post replies to existing threads, give reputation to your fellow members, get your own private messenger, post status updates, manage your profile and so much more. If you already have an account, login here - otherwise create an account for free today!

Sprzęt to nie wszystko

Zdrowie Sprzęt to nie wszystko poradnik silny organizm przetrwanie

  • Nie możesz odpowiedzieć
Brak odpowiedzi do tego tematu

#1
Adenen

    Świeżak

  • Użytkownik
  • Pip
  • 25 postów
  • LocationGdańsk

Dołączona grafika


Bycie Prepersem to nie tylko przygotowanie się na trudne czasy. Jest to osoba, która charakteryzuje się chęcią przetrwania w każdych warunkach. Więc czy nie warto wyruszyć na wojnę z kimś, a raczej czymś co najpewniej spotka każdego z nas? Ale od początku. Mało kto na tym forum przejmuje się swoim zdrowiem, a skoro każdy z nas przejawia się chęcią przetrwania to czemu by nie zmobilizować się i do tej wojny? Otóż prócz przygotowań, zapasów, ziemianek, planów, składów i wszelkiej innej maści sprzętu i rzeczy przydatnych w trudnych chwilach nasze ciało będzie nieodłącznym elementem. I zanim ktoś mnie zaatakuje, że zarzucam nieprzejmowanie się swoim zdrowiem. To mówię tutaj głównie o diecie, która raczej nie jest zbilansowana, bo często bazuje na zjadaniu swoich zapasów, aby się nie zmarnowały. Ale o tym napiszę poniżej. Pamiętaj - Zdrowie, zdrowie i jeszcze raz zdrowie.
  • Ruch, ruch i jeszcze raz ruch.
Przecież nie uciekniesz przed zombie, falą imigrantów, huraganem czy czymkolwiek na co się przygotowujesz bez odpowiedniej sprawności fizycznej. Dlatego podstawą jest stały, chociaż minimalny ruch dzięki czemu po prostu nie zastygniesz. Dłużej zachowasz młodość, zdrowie i przed wszystkim zwiększysz swoje szanse na przetrwanie. Jednak zagłębiając się nieco bardziej w temat możemy wyodrębnić dwie rodzaje aktywności fizycznej. Siłowe oraz wytrzymałościowe. I nie wdając się w szczegóły, tylko podsumowując. Niezależnie jak ćwiczysz, jak się przygotowujesz, ani jak dbasz o ruch - po prostu MUSISZ TO spełnić. To jak taki B.O.B., czyli "Must have".
  • Dieta
To chyba coś, co może być tematem tamu w środowisku Prepersów. Dlaczego? Otóż sporo osób z naszego środowiska posiada wszelkiej maści zapasy, konserwy oraz tony jedzenia długoterminowego. Okazuje się, że aby przetrwać na polu walki z zdrowym organizmem powinniśmy sięgać po te świeże, najlepiej organiczne oraz mało konserwowane jedzenie. Ciekawe mogą okazać się wszelkie owoce oraz warzywa. Pomijając to, że to świetne źródło witamin i minerałów, czyli coś co pozwoli nam się dłużej utrzymać na tym świecie to jeszcze pozwoli zachować nienaganne zdrowie. Wiem, że ktoś kto dotarł do tego fragmentu może mieć wątpliwości, albo nawet przeciwwskazania do tego co pisze. Nie chciałby zmieniać swoich nawyków oraz spożywania zapasów "na bieżąco". Rozumiem. Ale z góry informuje, że nie mam na celu Was zniechęcić czy zabronić gromadzenia daty z długą datą ważności. Ważne, aby do tych posiłków w ramach możliwości dodawać świeże owoce i warzywa. Mięso oraz mało przetwarzane pokarmy. Wszelkie owoce leśne to świetne przeciwutleniacze. Więc nawet wypad do lasu, ćwiczenia w ich obrębie czy chwile spędzone na łonie natury mogą okazać się tym momentem, w którym możemy uzupełnić brakujące minerały i witaminy.

Ważne jest też, aby się nie objadać. Otyłość to powolna śmierć. Coś co pierw zabije nam kondycje, zrujnuje zdrowie ale też realnie zmniejszy naszą szanse na przetrwanie. W końcu prócz większej predyspozycji do chorób serca będziemy bardziej narażeni na atak ze strony cywilów w momencie zagrożenia. Bo w logice tłumu łatwiej okraść i ograbić kogoś mało zaradnego fizycznie oraz otyłego.

Warto pomyśleć o wszelkich kompotach, dżemach, winach czy samogonach. Nikt nie mówił, że nie możemy przyjmować witamin czy minerałów z procentami. Oczywiście z umiarem. Istnieją otóż związki, substancje oraz minerały rozpuszczalne w alkoholach. Tak więc lampka czerwonego wina, nalewka z aronii czy agrestu to ciekawa alternatywa do urozmaicania diety, a przy okazji daty ważności tego typu produktów są imponujące. Przyjmuje się, że im dłużej wino wyleży, tym będzie lepsze. Więc nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Wam "na zdrowie"! :P

Warto dodać, że sięgając po mięso warto dobierać te chude, które uchodzi za najzdrowsze. I o ile te przetworzone z półek sklepowych nie stało nigdy obok słowo zdrowie. O tyle ryby, a w szczególności te z otwartych wód (takich jak ryby atlantyckie) czy drób jest najlepszą formą mięsa jaką możemy spożyć. Prócz tego ryby dobrze odżywią nasz mózg, gdyż prócz metali ciężkich (takich jak rtęć czy ołów, których raczej nie chcemy) są w nich kwasy omega 3. W drobiu z kolei mamy sporo białka oraz substancji, które pomogą utrzymać nam mase mięśniową. Tak więc tych rodzajów mięsa naprawdę nie trzeba sobie żałować. Szczególnie gdy znamy ich pochodzenie.
  • Środowisko
Nie zaskoczę chyba nikogo z obecnych tym, że środowisko ma olbrzymi wpływ na nasz organizm. Tylko co rozumieć po przez środowisko? Otóż nie myśl, że będę sugerował wyprowadzanie się na wieś, częste spacery w lesie, górach czy nad morze. Bo to jedne z elementów, na które często nie ma się większego wpływu. Np. praca usadowiona w centrum miasta, przez co mieszka się w obrębie wielkiej metropolii. Chodzi mi tutaj o dbanie o świeżość powietrza. Czyste środowisko pracy, unikanie zanieczyszczeń oraz dbanie o sterylność. Bo nic tak nie zatruwa organizmu jak zgrzybiałe środowisko, tony kurzu w powietrzu, spora wilgoć powietrza oraz masa organicznych "śmieci". Pokroju sierści zwierząt, zapiżdziałych dywanów oraz starych łóżek, na którym roi się od roztoczy, rozkładającego się naskórka oraz miliardów cząsteczek kurzu. I teraz tak - nie chce popadać w skrajność, strzelać jakiś swoich złotych odczuć czy cokolwiek innego. Chce jedynie uświadomić Was, że samo wietrzenie mieszkania, czy częstsze przebywanie na świeżym powietrzu jest po prostu korzystne i działa jak najbardziej na plus dla naszego organizmu.
  • Staraj się nie truć lekami, jeżeli sytuacja tego nie wymaga
Mentalność naszych rodaków często wygląda tak, że katar czy kaszel i od razu rozpoczyna się tu-de-apteka. Zamiast dopierdalania swoich nerek, wątroby czy po prostu oszczędzenia naszego układu pokarmowego i flory bakteryjnej łatwiej sięgnąć po naturalne środki zabezpieczeń. Tylko co przez to rozumieć. Od krioterapii. Czyli leczenia chłodem w przypadku chorób drug oddechowych, częstych angin czy problemów z zatokami i zaniżoną odpornością. Po naturalne antybiotyki. W postaci czosnku, imbiru, herbat z czystka, mięty czy innych ziół. Oczywiście wcześniej dobrze dobranych i działających w zakresie tego co nam dolega. Profilaktycznie powinniśmy zaprzyjaźniać się ze wszystkim co zawiera witaminę C. Czyli papryką, cebulą (która działa też przeciwbakteryjnie) oraz wszelkiej maści cytrusy. Takie jak cytryna czy pomarańcze. Pomijam takie oczywistości jak w przypadku choroby leżenie w łóżku, odpoczywanie oraz danie naszemu organizmowi szansy do zwalczenia choroby po przez układ immunologiczny. Podsumowując. Wybieraj herbaty z miodem i imbirem zamiast tego syfu z aptek o ile nie masz konieczności sięgania po "ciężką artylerie".
  • Podsumowując
Nikogo nie zmuszam do przestrzegania powyższych porad, lecz jedynie chciałem podkreślić to, że bycie prepresem, czyli osobą gotową na wszystko. Zahacza o dział zdrowia. I jeżeli naprawdę zależy nam na przetrwaniu to może warto zastosować chociaż część z powyższych wskazówek do tego, aby podtrzymać zdrowie i kondycje. Sam nie jestem zawodowym dietetykiem, lekarze. Całość to jedynie wiedza zdobyta po przez lata ćwiczeń lekko atletyki oraz czytania sporej ilości książek w zakresie medycyny naturalnej, dawnych sposobów leczenia oraz własnych obserwacji. (Dla ciekawskich to udało mi się zaleczyć 12 z 15 alergii po przez jedynie zmianę trybu życia). Do tego ciekawi mnie wasz opinia dot. podejścia do spraw zdrowotnych. Czy również przykładacie do tego taką wagę jak ja oraz czy powyższe porady są w ogóle zrozumiałe? Jestem otwarty do dyskusji oraz wszelkich uwag dotyczących tego artykułu. To tyle, Zombie-zonowe misiaczki. ;)





Użytkownicy przeglądający ten temat: 1

0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych